Historia w Tygodniku (30/2007) - Białoruś

Przez stulecia potężniejsi sąsiedzi Białorusinów próbowali pisać i narzucać im swoje wizje historii. Te wizje lekceważyły odrębność Białorusinów wraz z ich kulturą i tradycjami. Nasze ziemie postrzegano jedynie jako teren rozgrywek, miejsce, na którym mogli zdobyć chwałę bohaterowie innych narodów.
Czyta się kilka minut

Później system radziecki uczynił wszystko, by podporządkować historię swym ideologicznym dogmatom. Znów brakło miejsca na narodową historiografię. "Prawdziwa" i "słuszna" historia zaczynała się więc w roku 1917 r. Białorusini mieli zapomnieć o swojej przeszłości i roztopić się w nowym radzieckim społeczeństwie.

Teraz, mimo szesnastu lat niepodległości, Białorusini wciąż stoją przez zadaniem poznania i zrozumienia własnych skomplikowanych dziejów. To podstawowa sprawa dla naszej narodowej tożsamości i dla przyszłości Białorusi jako europejskiego i demokratycznego państwa, które będzie w stanie przezwyciężyć dziedzictwo autorytaryzmu.

Szczęśliwie białoruscy historycy nie poddali się ideologicznej presji reżimu i zdołali przywrócić obraz naszych dziejów osadzonych w tradycjach Europy Środkowo-Wschodniej. Jest więc tylko kwestią czasu, kiedy także większość społeczeństwa pozna swoją historię, symbole i bohaterów narodowych.

Cieszę się, że Polacy chcą poznawać białoruską historię. Pomaga to także nam w jej zrozumieniu. Nawet jeśli - co zrozumiałe - czasem spieramy się o historyczne zasługi lub narodową przynależność wielu wybitnych postaci.

Zapraszam do lektury dodatku "Tygodnika Powszechnego".

Aleksander Milinkiewicz

Lider białoruskiej opozycji

W dodatku:

  • Historia bez bohaterów - rozmowa z Uładzimirem ARŁOUEM
  • Dzieje Obwodu 49/67
  • Reżym walczy z zabytkami
  • Maszerau, białoruski Gierek
  • Co domniemany zabójca Kennedy’ego robił w Mińsku
  • Kuropaty: tu się rodził naród
  • Po co propagandzie partyzanci
  • Białoruscy hipisi
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2007