Historia rozpadu

Salomon królował w Jerozolimie lat czterdzieści. On też doprowadził do utraty dziedzictwa Dawida.
Czyta się kilka minut

Rozpadło się po jego śmierci zjednoczone królestwo (jeśli w ogóle istniało). A stało się to na skutek zapałów miłosnych króla. Miał on harem liczący tysiąc kobiet z różnych plemion. Nakłoniły one jego serce ku swoim bogom, a on zbudował w swoim kraju wiele świątyń. Nie chodził za Panem, jak jego ojciec. Prorok Achyjasz oznajmił, że dziesięć plemion połączy się w jedno państwo, a jeden ród – Judy – otrzyma królestwo południowe.

Są inne przyczyny rozpadu kraju. Pierwsza leży w przeszłości. Ziemie obiecane od pokoleń był podzielone. Plemiona północy jednoczyły się wokół rodów Efraima i Menaszego, którzy domagali się stosownego miejsca pośród potomków Izraela. Po drugie, Salomon, chcąc zrealizować swoje projekty budowlane, zmusztrował olbrzymią liczbę przymusowych robotników oraz obłożył lud wysokimi podatkami. Postawił mury wokół Jerozolimy, zbudował dom dla córki faraona oraz miejsca kultu pogańskich bałwanów, Świątynię, olbrzymie stajnie, magazyny, miasta i kopalnie.

Po śmierci Salomona zebrali się przedstawiciele wszystkich plemion i zażądali od nowego króla Rehoboama, by zmniejszył podatki. Ów odpowiedział: „Ojciec mój obciążał was jarzmem ciężkim, ale ja przydam do jarzma waszego; mój ojciec karał was biczykiem, ale ja was będę karał korbaczami” (Księga Królewska 12, 14). Szczęśliwie nie wybuchła wojna domowa – zabronił tego Pan. Ale odtąd osobno poszli Judejczycy, a osobno dziesięć pozostałych plemion z północy.

Od tego czasu 19 królów rządziło w królestwie Izraela przez 210 lat, aż w 722 r. Asyryjczycy zajęli ziemie Izraela i wzięli lud w niewolę. Dziesięć plemion zanikło pośród obcych ludów.

Legendy powiadają, że nadal mieszkają za rzeką Sambatio. Dziwna to rzeka. Płynie wartko przez sześć dni niosąc olbrzymie głazy, otoczona gęstą parą. Siódmego, gdy Żydom nie wolno podróżować, woda znika. Próbowano wskazać, gdzie owa rzeka płynie. Średniowieczni muzułmanie twierdzili, że jest kilkadziesiąt dni drogi za wielką pustynią i mieszkają tam bezgrzeszni i święci jak aniołowie potomkowie Mojżesza.

Powiadają, że jedno z plemion odkryto w dżungli Birmy (coś jest na rzeczy), a inni wskazywali na dziwne zwyczaje pewnego ludu z Nowej Zelandii, które budowało świątynie podobne synagodze.

Do dziś przetrwali tylko potomkowie Judy i Lewiego. O pozostałych plemionach wiemy coś z wykopalisk, Tory i legend. Królestwo Izraela było potężniejsze niż królestwo Judy, ale jako że Biblię pisali ludzie z plemienia Judy, a królestwo Izraela było już wówczas niemal zapomniane, to historia rodów północy w Biblii jest skromna i negatywna.

Historii być może nie piszą zwycięzcy, ale z pewnością ci, którzy przeżyli i zawładnęli naszą pamięcią.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2018