Reklama

Grecy z Lublina

22.02.2021
Czyta się kilka minut
Jak czytamy tu i ówdzie, obecne kierownictwo ministerstwa edukacji zarządziło przegląd podręczników szkolnych.
O

Oczywiście natychmiast powstało z tej okazji mnóstwo posad, gdyż, najkrócej rzecz ujmując, tworzenie miejsc pracy dla kolegów partyjnych to jeden z niewielu sensów istnienia dzisiejszych ministerstw. Nie to jednak będzie dziś tematem naszych świetnych rozważań, lecz przebijające się tu i ówdzie informacje o celach tej akcji.

Oto słyszymy, że ludzie p. Czarnka będą teraz czytać podręczniki w poszukiwaniu elementów czegoś, co prawica zwykła nazywać „pedagogiką wstydu”, a następnie tak nazwane fragmenty będą trzebione. Choć sformułowanie „pedagogika wstydu” ma swoje lata i jest w ciągłym obiegu, nigdy nie dowiedzieliśmy się, co w sensie badawczo-akademickim miałoby znaczyć. Prawdopodobnie nic. Na nasz rozum „pedagogika wstydu” to klasyczny prawicowy eufemizm, który każdy bystry i zdrowy na umyśle uczeń powinien natychmiast zastąpić jakimś krzepkim określeniem. Najlepiej więc...

3934

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]