Granica znowu cierpi

Organizacje pomocowe alarmują, że z nastaniem wiosny w przygranicznych lasach pojawia się coraz więcej uchodźców błagających o wsparcie.
Czyta się kilka minut
Budowa zapory na granicy w Tolczach, 16 lutego 2022 r. / fot. Piotr Molecki/East News /
Budowa zapory na granicy w Tolczach, 16 lutego 2022 r. / fot. Piotr Molecki/East News /

Aktywiści Grupy Granica oskarżyli Straż Graniczną o obojętność wobec cierpień młodego Jemeńczyka, który w ostatnich dniach leżał rzekomo pobity przez służby białoruskie tuż przy naszej granicy. Polscy strażnicy twierdzą jednak, że po ich interwencji białoruscy pogranicznicy zabrali całą grupę koczujących migrantów.

„Z naszych sprawdzonych informacji nie wynika, aby Jemeńczyk potrzebował natychmiastowej interwencji medycznej. Po przybyciu na miejsce białoruskich służb samodzielnie wstał i wraz z grupą i funkcjonariuszami białoruskimi o własnych siłach oddalił się” – informuje Straż Graniczna na Twitterze. Aktywiści pozostają jednak przy własnej opinii, zarzucając polskim funkcjonariuszom bezduszność i rasizm. Ich zdaniem bliskowschodni migranci nie otrzymają żadnego wsparcia od Białorusinów (kilka tygodni temu zlikwidowali oni centrum pomocy i wypchnęli uchodźców ku granicy z Polską).

Organizacje pomocowe alarmują, że z nastaniem wiosny w przygranicznych lasach pojawia się coraz więcej uchodźców błagających o wsparcie. Wiele osób jest też zatrzymywanych. W czwartkową noc było to 39 migrantów z Sudanu, Egiptu i Tadżykistanu. Straż Graniczna zatrzymuje również samych aktywistów za udzielanie pomocy, a w niektórych przypadkach prokuratorzy wnioskują wręcz o areszty. W środę białostocki sąd odrzucił taki wniosek wobec zatrzymanych w Narewce czterech osób, które przewoziły w autach sześciu cudzoziemców, w tym dzieci. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17/2022