Gdańsk widziany przez sztukę. Miasto, które tworzy, nie tylko wystawia

W Gdańsku sztuka nie jest dekoracją, ale częścią miejskiej tożsamości. Łączy historię z teraźniejszością, działa w halach, muzeach i galeriach, mówi lokalnym i globalnym językiem. To żywa mapa kultury – współtworzona przez artystów, instytucje i mieszkańców.
Czyta się kilka minut
Jacek Malczewski, „Autoportret. Muzyka pól" (fragment), ok. 1907. Wystawa Olga Boznańska i… malarstwo polskie XIX i początku XX wieku z kolekcji Muzeum Narodowego w Gdańsku // materiały prasowe
Jacek Malczewski, „Autoportret. Muzyka pól" (fragment), ok. 1907. Wystawa Olga Boznańska i… malarstwo polskie XIX i początku XX wieku z kolekcji Muzeum Narodowego w Gdańsku // materiały prasowe

Historia Gdańska zapisana jest w obrazach – od malowideł dawnych mistrzów po współczesne instalacje w stoczniowych halach. Widać to w architekturze miasta, w sztuce zamawianej przez hanzeatyckich kupców, w dziełach sprowadzanych z Niderlandów i Niemiec. Miasto od wieków czerpało z wielu europejskich tradycji, łącząc je w unikalny, gdański sposób. Ta wielowarstwowość przetrwała do dziś – sztuka nie jest tu dekoracją ani turystycznym dodatkiem, ale częścią miejskiej tożsamości. To właśnie sztuka pozwala dziś czytać historię miasta nie tylko w podręcznikach, ale w jego tkance.

Od stoczni do galerii: jak Gdańsk przekształca historię w sztukę

Najmocniej czuć to na terenach dawnej Stoczni. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu przestrzeń walki o wolność, dziś miejsce, w którym sztuka wchodzi w dialog z historią. NOMUS – Nowe Muzeum Sztuki powstało w jednej z hal stoczniowych i od początku budowało kolekcję oraz program wystawowy łączący lokalne doświadczenie z problemami globalnymi. Wystawa „Gościnności” nie tylko pokazuje artystów z całego świata, ale też przypomina, że samo miejsce jest częścią skomplikowanej historii miasta – od przemysłowego zaplecza III Rzeszy po symbol Solidarności. NOMUS to dowód, że przeszłość można twórczo przekształcić, zamiast ją zamykać w muzealnej gablocie. Podobny międzynarodowy wymiar ma „Changes” w Łaźni, prezentująca prace z kolekcji British Council i pokazująca, jak sztuka przekracza granice.

Gdańsk nie ogranicza się jednak do jednej instytucji. Gdańskie Biennale Sztuki w tym roku ma ósmą edycję i nie szuka jednej narracji, lecz pokazuje różnorodność postaw – od intymnych historii po komentarze społeczne. W tym samym czasie w Gdańskiej Galerii Miejskiej młodzi twórcy na wystawie „Neue Stimmung” reinterpretują tradycję malarstwa nastrojowego, a w Zbrojowni można zobaczyć „Najlepsze Dyplomy ASP”, przypominające, że miasto wciąż przyciąga artystów na początku drogi. Te wydarzenia budują coś więcej niż sezonowy kalendarz – tworzą mapę gdańskiej sceny, na której obok znanych nazwisk pojawiają się nowe głosy i nowe tematy. Grid ArtHub na terenach Stoczni rozwija nową infrastrukturę dla twórców: pracownie, rezydencje, przestrzeń współpracy.

Miasto pamięci, miasto wyobraźni: sztuka jako rozmowa pokoleń

Muzeum Narodowe pokazuje dwie strony tej samej historii – z jednej „Olga Boznańska i malarstwo polskie XIX i XX wieku”, z drugiej „Chełmowskiego wszechświat wyobrażony”, łączący lokalne dziedzictwo z artystyczną wyobraźnią. Ten dialog dawnych mistrzów z artystami zakorzenionymi w regionie przypomina, że sztuka jest tu jednocześnie pamięcią i opowieścią o teraźniejszości.

Równolegle w Gdańsku pojawiają się wystawy przypominające o rzemiośle i historii, jak „Berendtowie – stulecie gdańskich złotników”, czy te, które wchodzą w dialog z przeszłością w nieoczywisty sposób – jak „Fauna. Zwierzęta na wojnie i ich ludzie” w Muzeum II Wojny Światowej czy „Architektura jako autobiografia Wacława Tomaszewskiego” w Muzeum Gdańska. Sztuka nie ucieka tu w abstrakcję – angażuje się w temat miejsca, pamięci i doświadczenia codziennego życia.

Wszystkie te inicjatywy – od NOMUS-u, przez Biennale, po nowe centra artystyczne w Stoczni – pokazują, że Gdańsk nie jest tylko miejscem prezentacji sztuki. To miasto, które ją tworzy, wspiera i traktuje jako ważny element rozwoju. Historia, geografia i wielokulturowe dziedzictwo tworzą tu naturalne zaplecze dla działań wizualnych, które są jednocześnie zakorzenione i otwarte. Gdańsk nie musi i nie chce z nikim konkurować – idzie własną drogą, w której przeszłość spotyka się z teraźniejszością. Obok Memlinga czy Boznańskiej pojawiają się młodzi artyści opowiadający o współczesnym niepokoju. To właśnie ta ciągłość oparta na zmianie sprawia, że gdańska scena wizualna jest tak żywa i różnorodna.

Zapraszamy do lektury naszego dodatku – przewodnika po gdańskiej kulturze. Znajdziecie w nim opisy najciekawszych wystaw, miejsc i inicjatyw, które tworzą dziś wizualną tożsamość miasta. To zaproszenie do spojrzenia na Gdańsk poprzez sztukę i ludzi, którzy ją współtworzą.


Dodatek do „Tygodnika Powszechnego” 32/2025

Redakcja: Jacek Taran, Michał Sowiński 

Proj. Graf.: Marek Zalejski 

Fotoedycja: Katarzyna Bułtowicz

Skład: Zuzanna Kardyś 

Opieka promocyjna: Anna Pietrzykowska

Na okładce: Budynek NOMUS-u // Dominik Werner / north.film / materiały prasowe MNG

Partnerem dodatku jest Miasto Gdańsk

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2025