„Changes” – brytyjska sztuka współczesna w Gdańsku bez pocztówkowego filtra
Gdańska Łaźnia po raz kolejny staje się miejscem wystawy międzynarodowej wagi ciężkiej. „Changes” – prezentowana w dwóch oddziałach instytucji (na Dolnym Mieście i w Nowym Porcie) – to wystawa prac z kolekcji British Council, jednej z najważniejszych kolekcji sztuki nowoczesnej w Europie. Prezentowane są nazwiska najwyższej próby: Damien Hirst, Mona Hatoum, Grayson Perry, Yinka Shonibare, Goshka Macuga – postaci na stałe wpisane w kanon sztuki współczesnej. Ale „Changes” nie jest przeglądem ikon. To wystawa pytająca o relację ze światem w stanie ciągłej zmiany.
Tytuł – zaczerpnięty z piosenki Davida Bowiego – staje się kluczem do całości: jak mierzyć się z niestabilnością? Co znaczy adaptacja, opór, przebudowa? Jak odnaleźć radość – nie mimo, ale poprzez zmianę? Łaźnia pokazuje brytyjską sztukę bez pocztówkowego filtra. Hirsta nie obudowuje sensacją, Perry’ego nie zamyka w kategorii barwnego ekscentryka. To wystawa o kryzysie i odbudowie – społeczeństw, tożsamości, obrazów.
Na szczególną uwagę zasługuje „The Unfinished Conversation” Johna Akomfraha – wielokanałowa instalacja wideo wyświetlana w Nowym Porcie. Wplątana w kontekst miejsca – dzielnicy pamięci, migracji i przemian – staje się lokalną opowieścią o globalnych pęknięciach. Wystawa nie ucieka od ciężaru teraźniejszości: wojny, migracji, postkolonialnych napięć. Ale nie epatuje katastrofą. W zamian proponuje język zniuansowany, wizualnie gęsty, emocjonalnie subtelny.
To jedna z tych wystaw, które trudno opisać jednym zdaniem. Ma rozmach, ale nie traci czucia. Ma polityczną temperaturę, ale nie traci formalnej precyzji. Pokazuje, że Gdańsk potrafi rozmawiać z największymi kolekcjami świata – i że potrafi je pokazywać w sposób świadomy, kontekstowy, nieobojętny.
Grid ArtHub w Gdańsku: nowe centrum dla niezależnych artystów w hali 31B
Na mapie Gdańska pojawiła się nowa przestrzeń – i nie jest to kolejne centrum kultury z marmuru i szkła. Grid ArtHub mieści się w dawnej hali 31B na terenach Stoczni – miejscu pogranicza: pamięci i przyszłości, zardzewiałego mitu i eksperymentalnej energii. Inicjatywa Alicji Jabłonowskiej (twórczyni 100czni) to niezależna platforma rezydencji, pracowni i wspólnej przestrzeni dla lokalnych twórców – nie tyle instytucja, co organizm.

W otwarciu – odbywającym się w formie trzydniowego festiwalu – udział wzięli artyści, muzycy, aktywiści, architekci. Była sesja PechaKucha, wspólne śniadanie, improwizowane Radio Ingrid, performans „Wylewka” i oprowadzania po pracowniach. Ale to nie impreza była sednem. Chodziło o coś więcej: o zbudowanie nowego modelu działania, w którym twórczość nie jest sezonowym dodatkiem, lecz rdzeniem codzienności.
Grid ArtHub nie obiecuje spektaklu. Obiecuje miejsce do pracy. Ma być narzędziem, nie pomnikiem. Dlatego tak mocno wybrzmiewają jego hasła: „eksperyment”, „powolność”, „wspólnota”, „działanie w kontekście”. W epoce zgiełku i konkursów projektowych to dość radykalna propozycja. Ale właśnie dlatego potrzebna.
Z perspektywy miasta Grid jest też ciekawym przypadkiem partnerstwa: niezależna inicjatywa współpracuje z Gdańskim Funduszem Twórczym i prowadzi program rezydencyjny RoomArt. To przykład, jak można działać między – bez utraty tożsamości. A dla Stoczni – to nowa opowieść: o dziedzictwie, które nie zastyga w historii, lecz staje się punktem wyjścia dla kolejnych pokoleń.
„Fauna” w Muzeum II Wojny Światowej: zwierzęta na frontach historii
Nowa wystawa czasowa w Muzeum II Wojny Światowej odbiega od utartego scenariusza opowieści o wojnie. „Fauna. Zwierzęta na wojnie i ich ludzie” to ekspozycja poświęcona istotom, które zazwyczaj pozostają niewidzialne w militarnych narracjach: koniom, psom, gołębiom, a także tym zupełnie anonimowym – użytym do testów, porzuconym, zapomnianym.
Wystawa nie próbuje uczłowieczyć zwierząt, ale i nie zostawia ich w roli tła. Opowiada historię współistnienia – pełną lojalności, przemocy, zależności. Zwierzęta były i narzędziami wojny, i jej ofiarami. Były bohaterami – jak niedźwiedź Wojtek – ale i nieświadomymi uczestnikami ludzkich dramatów. Instalacja przestrzenna z głowami (rzeźby Beksińskiego, prace Pawła Sasina i artysty Szybalsky’ego) otwiera opowieść o ciele, pamięci i etyce.

Narracja wystawy biegnie kilkoma torami: są eksponaty historyczne (siodła, uprzęże, dokumenty), są współczesne dzieła sztuki (Surowiec, Burek), są też materiały edukacyjne – katalog, audioprzewodnik Krystyny Czubówny. W tle pobrzmiewa pytanie: co nas różni – a co łączy? I czy wojna naprawdę zaczyna się dopiero tam, gdzie pada pierwszy strzał?
Kuratorzy nie szukają łatwego efektu. Nie idą w patos. Proponują coś trudniejszego: uważność. W spojrzeniu na zwierzę jako „innego” rysuje się też pytanie o gościnność – czy jesteśmy gotowi dzielić naszą opowieść o wojnie z tymi, którzy nie mają głosu? W tym sensie „Fauna” to wystawa polityczna, ale w znaczeniu najgłębszym: dotykająca relacji, zależności, wspólnoty i wykluczenia.
Changes
CSW Łaźnia 1 i 2 (Dolne Miasto i Nowy Port), do 24 sierpnia 2025 r.
Kuratorzy: Agnieszka Kulazińska, Katarzyna Serkowska;
Grid ArtHub
Hala 31B, tereny postoczniowe
Koordynacja: Alicja Jabłonowska;
Fauna. Zwierzęta na wojnie i ich ludzie
Muzeum II Wojny Światowej, do 30 grudnia 2025 r.
Kuratorzy: Marek Zambrzycki, Monika Krzencessa.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















