Reklama

Falstart sześciolatka?

Falstart sześciolatka?

08.09.2015
Czyta się kilka minut
80 proc. siedmio- i ośmiolatków ma wady budowy i struktury stopy, niemal co drugi – wady postawy.
Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Fot. Grażyna Makara
O

O tych alarmujących wynikach badań zdrowia łódzkich dzieci poinformowała TVN24. Eksperci dodawali, że większość wad nie wymaga leczenia, a jedynie ruchu na lekcjach WF-u.

Tyle że z tymi jest w Polsce problem nie od dziś. NIK donosiła w ostatnich latach o zwiększającym się odsetku absencji na WF-ie, o problemach z infrastrukturą, a także o niskiej randze, jaką ma – wśród uczniów i nauczycieli – ten przedmiot.

Jak wygląda edukacyjno-sportowy start polskich sześcio- i siedmiolatków? Zgodnie z rozporządzeniem MEN, jeśli zajęcia prowadzi nauczyciel wychowania fizycznego – dzieciom z klas I-III trzeba zapewnić 3 godziny WF-u tygodniowo. Problem w tym, że z przepisu niewiele wynika: to samo rozporządzenie mówi, że „w przypadku prowadzenia zajęć przez nauczyciela nauczania zintegrowanego decyzja o tygodniowej liczbie godzin podejmowana jest przez niego”.

– Z jednej strony za przepisem stało przekonanie, że nauczycielowi opiekującemu się tak małymi dziećmi należy pozostawić przestrzeń na elastyczność – mówi „TP” Aleksandra Saczuk, koordynatorka programu „WF z klasą” w Centrum Edukacji Obywatelskiej. – Z drugiej strony zwracaliśmy ministerstwu uwagę, że lekcje WF-u są często uważane za „mniej ważne”, w związku z czym prowadzący je w klasach I-III nauczyciele niebędący specjalistami od WF mogą nie doceniać ich wagi.


TEMAT TYGODNIKA: Sześciolatki idą do szkół

"Przedwczesne wkładanie 6-latka do formy tradycyjnie przygotowanej dla starszego ucznia to szkodzenie dzieciom". Rozmowa z Karoliną i Tomaszem Elbanowskimi, inicjatorami akcji "Ratuj Maluchy".

Niekończące się debaty na temat domykanej w bólach reformy wystarczyły, byśmy uwierzyli, że wiek obowiązku szkolnego ma kluczowe znaczenie dla rozwoju dzieci. Dylemat „sześć czy siedem” zagłuszył sprawy ważniejsze. Raport Przemysława Wilczyńskiego.


Te obawy nie są bezpodstawne. Jak dowiaduje się „Tygodnik”, w niektórych szkołach dzieci sześcio- i siedmioletnie otrzymały plany lekcji z… jedną godziną WF-u w tygodniu. Jakie to może rodzić konsekwencje, gdy przejdą do kolejnego etapu edukacji?

– Niektórzy nauczyciele WF-u mówią nam, że dostają w klasach czwartych dzieci, z którymi wszystko trzeba robić od początku – mówi Aleksandra Saczuk. – Ale mamy też wiele dobrych przykładów. To kilkanaście procent szkół, gdzie lekcje w klasach najmłodszych prowadzą specjaliści. A także wiele innych, w których sami nauczyciele nauczania zintegrowanego doceniają wagę ruchu.

Zgłoszenia do programu Centrum Edukacji Obywatelskiej „WF z klasą” – do końca września na www.ceo.org.pl.©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]