Reklama

Europa Środkowa i rozliczenia z komunizmem

Europa Środkowa i rozliczenia z komunizmem

08.06.2010
Czyta się kilka minut
Po 1989 r. wszystkie kraje Europy Środkowej stanęły wobec pytań: czy rozliczać komunizm? Jak postąpić z archiwami tajnych służb? Jak z ludźmi, którzy w nich służyli, i z tymi, którzy im pomagali? Czy tworzyć osobne instytucje (lustracyjne, badawcze, śledcze)? Jak traktować partie (post)komunistyczne? A także: jak opowiedzieć na nowo o historii najnowszej?
W

Wokół tych pytań we wszystkich krajach toczyły się spory polityczne i wszędzie miały emocjonalny charakter. Dziś, po 20 latach, można powiedzieć, że chodziło w nich nie tylko o to, jak obchodzić się z komunistycznym dziedzictwem, ale również o tożsamość współczesnych i o wartości ważne dzisiaj, nie tylko w polityce, ale też w kulturze.

W niektórych krajach (np. Niemcy) odpowiedzi na te pytania znaleziono szybko, w innych trwało to dłużej, a istotnym czynnikiem była wszędzie sytuacja polityczna; np. Rumunia i Bułgaria zajęły się ujawnianiem archiwów na poważnie dopiero po wejściu do UE i NATO. Ale kierunek okazał się koniec końców wszędzie podobny - i dziś w niemal wszystkich państwach Europy Środkowej istnieją instytucje, które są odpowiednikami polskiego Instytutu Pamięci Narodowej.

Instytucje te mają różne nazwy i kompetencje, ale działają w oparciu o kilka podobnych zasad: że każdy obywatel powinien mieć prawo wglądu w akta, jakie komunistyczne służby gromadziły na jego temat; że powinno się ścigać ludzi odpowiedzialnych za komunistyczne przestępstwa; że powinny istnieć procedury sprawdzające przeszłość osób wykonujących funkcje polityczne (lustracja); że archiwa powinny być otwarte dla badań.

Przykładowo, na Słowacji archiwami zajmuje się Instytut Pamięci Narodu (UPN), w Czechach Instytut Studiów o Reżimach Totalitarnych (USTRCzR), na Litwie Centrum Badania Eksterminacji i Ruchu Oporu, w Niemczech Urząd Pełnomocnika Rządu ds. Dokumentów b. Stasi, w Rumunii Krajowa Rada Badań Archiwów Securitate itd. Polski IPN współpracuje z tymi instytucjami - a także z ośrodkami historycznymi spoza Europy, np. z izraelskim Instytutem Yad Vashem czy z Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

Inaczej sytuacja wygląda w Europie Wschodniej: tu tylko na Ukrainie po Pomarańczowej Rewolucji podjęto próbę stworzenia "ukraińskiego IPN-u". Ukraińcy nawiązali też współpracę z Polską: przekazali IPN-owi tysiące kopii dokumentów (np. akta NKWD o represjach wobec Polaków w latach 30., dokumenty tzw. ukraińskiej listy katyńskiej itd.); wydawano też wspólne książki, np. o Wielkim Głodzie na Ukrainie.

Nie wiadomo jednak, jak będzie wyglądać ta współpraca pod rządami nowego ukraińskiego prezydenta. Jedną z pierwszych jego decyzji było odwołanie kierownictwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, przychylnego współpracy z Polską.

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]