Najnowszy raport klimatyczny – autorstwa europejskiego centrum Copernicus Climate Change Service (CCCS) i Światowej Organizacji Meteorologicznej – to opowieść o dwóch Europach. W żadnej z nich nie dzieje się dobrze.
Raport, opublikowany 15 kwietnia i zatytułowany „European State of the Climate 2024”, pokazuje drastyczne różnice klimatyczne, jakich w ubiegłym roku doświadczyła wschodnia i zachodnia część kontynentu. W tej zachodniej miały miejsce rekordowe ulewy, które często przeradzały się w niszczycielskie powodzie – jak w hiszpańskiej Walencji, gdzie błyskawiczna powódź zabiła jesienią 232 osoby (była to największa taka katastrofa w Europie od lat). Powodzie stanowiły zagrożenie generalnie w całej Europie Zachodniej: z powodu wielkiej wody zginęło tam łącznie 335 osób, a poszkodowanych nią było 413 tys. Ulewy były tak intensywne, że rok 2024 znalazł się wśród dziesięciu lat z największą sumą opadów począwszy od 1950 r., gdy zaczęto takie obliczenia.
Lato roku 2024 było najcieplejsze w historii Europy. Gdzie było najgoręcej?
Powodzie nie ominęły Czech i Polski, gdzie zdewastowały szereg miejscowości w Kotlinie Kłodzkiej. Ale w naszym regionie to była sytuacja wyjątkowa, gdyż wschodnia część kontynentu w 2024 r. wysychała w rekordowym tempie. W Europie, zwłaszcza na jej wschodzie i południowym wschodzie, notowano rekordowe temperatury – w 2024 r. lato było najcieplejsze w historii kontynentu.
I tak, średnio przez miesiąc temperatura odczuwalna przekraczała 32 stopnie Celsjusza, co kwalifikowane jest jako „silny stres cieplny”, a przez tydzień słupki wskazywały 38 stopni („bardzo silny stres cieplny”). W miesiącach letnich było też dwanaście nocy, gdy temperatura nie spadała poniżej 20 stopni. Oznacza to, że europejskie lato staje się coraz bardziej niebezpieczne dla życia i zdrowia, a państwom regionu Morza Śródziemnego jest coraz bliżej do Sahary. W lipcu na Cyprze odnotowano rekordowe 46,8 stopni.

Europa odchodzi od generowania energii z paliw kopalnych
Są też dobre wiadomości. Autorzy raportu podkreślają, że europejskie miasta coraz skuteczniej dostosowują się do zmieniającego klimatu. Paryż i Mediolan sadzą masowo drzewa i rewitalizują parki. Bratysława tworzy rozbudowany system magazynowania wody, który chroni zarówno przed powodzią, jak i suszą. Holandia broni się przed upałami i podtopieniami, zastępując bruk zielenią.
Cały kontynent w coraz większym stopniu odchodzi od generowania energii z paliw kopalnych: w 2024 r. już 45 proc. elektryczności w Europie wygenerowały odnawialne źródła, co służy i klimatowi, i bezpieczeństwu. W 20 państwach Unii energia odnawialna odpowiada już za większość prądu w gniazdkach.
Czy to wystarczy? Niepokoić może fakt, że nasz kontynent jest obecnie najszybciej ocieplającym się obszarem świata. To może oznaczać, że za kilka lat dzisiejsze rekordy będziemy uważali za całkiem przeciętny rok.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















