Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dziwna książka

Dziwna książka

30.06.2010
Czyta się kilka minut
To już rok, odkąd otrzymałem pięknie wydaną książkę o trudnym do zrozumienia tytule. W książkę wsunięty był list: "Szanowny Ojcze, byłbym szczęśliwy, gdyby Ojciec napisał recenzję mojej książki. Ośmielam się o to prosić, bo myślę, że jest ważna. Pozdrawiam serdecznie. Noah W.".
N

Nawet nie jestem pewien, czy to, co biorę za tytuł, to rzeczywiście tytuł. Na jednym ze skrzydełek informacja, że książka jest zapisem cyklu spotkań otwierających interdyscyplinarny projekt badawczy: "Heritage - nowa sztuka wobec kryzysu cywilizacji". Na drugim informacja o autorach: Dariusz Kurzydło, ur. w 1970 w Lęborku, ukończył studia teologiczne WSD w Koszalinie i na UKSW w Warszawie, także psychoterapię pod kierunkiem prof. Jerzego Mellibrudy w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej. Jest wykładowcą na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Noah Warsaw (Zygmunt Piotrowski), ur. w 1947 w Zabrzu, ukończył ASP w Warszawie, studiował w pracowni malarstwa

prof. Jerzego Tchórzewskiego, dyplom zrobił u prof. Henryka Tomaszewskiego. Pracuje w dyscyplinie Groundwork/Fine Art.

Może rolę tytułu ma spełniać znak umieszczony w centrum okładki, "jakaś hebrajska litera przypominająca krzyż, albo - lepiej - Chrystusa na krzyżu". "Gdy zapytałem, co to jest, powiedział, znowu dziwnie się uśmiechając: do modlitwy".

Dziwna książka. Przez rok leżała na moim biurku, a ja nie wiedziałem, jak mam napisać tę recenzję. Do pisania zabrałem się - nie wiedzieć czemu - dziś w nocy, choć nadal nie wiem, co o niej chcę powiedzieć. Książka jest "refleksją ustanawiającą sposób rozumienia świata". Noah mówi: "podejmuję moją pracę dokładnie tam, gdzie zatrzymał się inny artysta, Jerzy Grotowski, w swym projekcie teatr źródeł". Dalej dodaje, że tam, gdzie Grotowski szukał metody, on szuka narzędzia. W pracy u źródeł "ustanawia nową dyscyplinę sztuk pięknych". Wariat? Po lekturze całości myślę: może jednak nie wariat...

Dziwna książka. Noah ustanawia nową dyscyplinę sztuki i powiada, że "od sztuki ucieka jak od zarazy". Jemu chodzi o inny sposób bycia w przestrzeni... Prowadzi więc czytelnika przez nużące opisy postawy ciała, analizy mechanizmu oddychania, dźwięki, muzykę, tajemnice Pitagorejczyków ("znane są wyniki doświadczeń, które Pitagorejczycy przeprowadzili z użyciem harfy... praktykowali jakieś sekretne misteria o charakterze mistycznym... Mogły dotyczyć eksperymentów z fletnią"). Co z tą fletnią, właściwie nie wiadomo. "Nie chodzi o to, kim jest człowiek. Może bardziej - dlaczego jest człowiek...".

Jest to droga w głąb własnego człowieczeństwa. Nieoderwana od cielesności i od praw materii (gdzieś w tekście, wtrącone niemal mimochodem, znajduje się ostrzeżenie przed metodą in vitro z argumentacją, jakiej dotychczas nie spotkałem nigdzie). I nagle, na początku kolejnego rozdziału, trafiam na tekst z Katechizmu Kościoła Katolickiego (art. 2711), na który dotąd nigdy nie zwróciłem szczególnej uwagi: "Wejście w kontemplację jest analogiczne do wejścia w liturgię eucharystyczną: jest nim »skupienie« serca; poddanie całej naszej istoty tchnieniu Ducha Świętego; zamieszkanie w domu Pańskim, jakim jesteśmy; pobudzenie wiary, by wejść w obecność Tego, który nas oczekuje; zrzucenie wszelkich masek i zwrócenie serca do kochającego nas Pana, aby oddać się Mu jako ofiara, która zostanie oczyszczona i przekształcona". Noah komentuje to tak: "Przez kontemplację ustanawiam nową dziedzinę sztuk pięknych. W zachwyceniu piękna śpiewam Twoje Imię".

Niemal na samym końcu książki zjawia się Jan Paweł II. W Lourdes "Papież modli się przy źródle w grocie obok figurki Maryi. I płacze. Naraz łza jego spada na ziemię i łączy się z tym Źródłem. To jest - z wielu jedyna przekazana przez kamery telewizyjne całego świata - łza papieża. Pierwszy paciorek różańca świętego, którym się modlę".

Dziwna książka. Nuży powracającymi wywodami o oddychaniu, o postawie ciała, doszukiwaniem się wszędzie znaczeń symbolicznych, a jednocześnie wciąga i niepokoi. Daleka od konwencji książek pobożnych i teologicznych traktatów, dotyka tego, co każdy - jeśli się uważnie wsłucha - odnajduje w swoim wnętrzu. Książka o kontemplacji piękna Tego, który Jest, zasłuchana w to, co jest naturą i przekracza naturę.

Książka trudna, ale czy o tym wszystkim można pisać innym językiem? To, co boskie, jest dostępne tylko przez codzienność: fizyczną, duchową, historyczną. W życie wewnętrzne można wejść tylko z ciężarem ciała.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]