Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dziesięć przykazań Hutu

Dziesięć przykazań Hutu

05.12.2016
Czyta się kilka minut
Rwandyjskie ludobójstwo to jedna z najczarniejszych kart w historii chrześcijaństwa. Po niedawnych przeprosinach Kościoła czas na podobny gest polityków.
Podczas ceremonii 20. rocznicy ludobójstwa, Kigali, Rwanda, 7 kwietnia 2014 r. Fot. Ben Curtis / AP / EAST NEWS
K

Kilka dni temu Episkopat Rwandy przeprosił za rolę, jaką niektórzy duchowni pełnili podczas ludobójstwa w 1994 r. To przełom – nigdy wcześniej miejscowa hierarchia nie uznała bowiem tak jednoznacznie roli „członków Kościoła, duchownych, osób, które oddały się w służbę Bogu i chrześcijan w ogólności” w tragicznych wydarzeniach sprzed 22 lat.

„Przepraszamy za zbrodnie popełnione przez księży, zakonnice i przywódców Kościoła, którzy szerzyli nienawiść i podziały oparte na różnicach etnicznych – napisali biskupi. – Prosimy o wybaczenie za to, że tak często nie umieliśmy być jedną rodziną, za to, że jedni zwracali się przeciw drugim, zabijając, plądrując mienie ofiar i pozbawiając je godności ludzkiej. (...) Przepraszamy za wszystkich pasterzy chrześcijańskich, którzy wywoływali konflikt i siali ziarna nienawiści, krzywdzili innych, nadużywali swoich praw, pełniąc służbę”.

...

11338

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kilka lat temu Newsweek napisał o wiedział i ukrywał rolę duchownych katolickich w ludobójstwie w Rwandzie... Abp nie odpowiedział na pytania Newsweeka. Potem dla KAI udzielił wywiadu w którym mówił że duchowni kat nie mają nic wspólnego z morderstwami... Księże Abp... za kogo przeprasza episkopat Rwandy?!

Mnie jeszcze ciekawi sposób ucieczki tych morderców w sytannach z Rwandy do krajów europejskich. Kiedyś chodziły pogłoski, że Watykan miał w tym swój udział.

Hosery, Wesołowscy itede. Znaki czasu, znaki 'dobrej zmiany'.

Afryka ● Według serwisu BBC News w ciągu zaledwie kilku miesięcy zamordowanych zostało około 800 000 Tutsi, a także umiarkowanych Hutu. Pewien badacz ocenia, że w tym masowym mordzie uczestniczyło jakieś 200 000 ludzi. W swym pierwszym liście do Koryntian apostoł Paweł napisał: „Nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, który jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga” (1 Kor. 2:12). Takiego właśnie ducha przejawiają Świadkowie Jehowy w Afryce, czym odróżniają się od otaczającego ich samolubnego i niespokojnego świata. Neutralność, bezstronność i miłość okazywana przez Świadków Jehowy przyciąga ludzi do Słowa i organizacji Jehowy. Pewien brat z Zairu pisze na ten temat: „We wsi Monigi, leżącej na przedmieściach Gomy, Hutu i Tutsi już nie chodzą do kościołów chrześcijaństwa, by członkowie drugiego plemienia nie napadli ich podczas nabożeństwa. Większość uchodźców wróciła do Ruandy, a pozostali mieszkańcy dwóch sąsiednich wiosek wiedzą, że jedynym miejscem, gdzie Hutu i Tutsi spokojnie ze sobą przebywają, jest Sala Królestwa Świadków Jehowy. Toteż wielu prosi o studium biblijne”. Ponieważ Świadkowie Jehowy żyją niemal w każdym zakątku świata, to w razie zatargu między jakimiś nacjami mogą się nagle znaleźć po dwóch stronach konfliktu. Ale nawet w takiej sytuacji dokładają wszelkich starań, żeby przejawiać miłość, stanowiącą wspomniany znak rozpoznawczy. Na przykład kiedy w roku 1994 w Rwandzie wybuchł konflikt między Hutu a Tutsi, Świadkowie z obu plemion zachowali całkowitą neutralność. Wzajemnie udzielali sobie schronienia, często z narażeniem własnego życia. Gdy dwaj Świadkowie z plemienia Hutu, którzy ukryli swoich braci z plemienia Tutsi, zostali złapani przez Interahamwe (bojówkarzy Hutu), usłyszeli: „Ratowaliście Tutsi — musicie umrzeć”. Obaj zostali zamordowani (Jana 15:13). Jak myślisz: Czy postawa Świadków Jehowy harmonizuje z wypowiedzią Jezusa o ofiarnej miłości? Kto dziś trzyma się tego wzorca: Na temat chrześcijańskiej neutralności w dziele New Catholic Encyclopedia powiedziano: „Odmowa służby wojskowej ze względu na sumienie jest moralnie nieuzasadniona”. Szwajcarska gazeta Reformierte Presse podała, że według raportu African Rights — organizacji zajmującej się obroną praw człowieka — w ruandyjskiej rzezi w roku 1994 uczestniczyły wszystkie kościoły „z wyjątkiem Świadków Jehowy”.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]