Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Działacz i Mars

Działacz i Mars

21.05.2018
Czyta się kilka minut
Prezydent Duda jest politykiem polskim i nie jest politykiem europejskim – tak sobie wykoncypowaliśmy po jego wypowiedzi, iż Donald Tusk nie jest politykiem polskim, jest bowiem politykiem europejskim.
P

Posługując się ową logiką, przyjmujemy bez szemrania, że Duda nie uprawia polityki europejskiej, a Tusk tego, co zwykliśmy nazywać polityką polską. To mniemanie nie sprawia nam żadnego kłopotu głowowego aż do chwili, w której zaczynamy opukiwać i wentylować termin „polityka polska”. Bylibyśmy niekonsekwentni, gdybyśmy nie pamiętali, że nie tak dawno tu, na tych świętych łamach, dowiedliśmy z oszałamiającym sukcesem, że przecież polityka polska nie istnieje. Kimże jest w tej sytuacji prezydent Duda? Skoro to, co ów uprawia, nie jest polityką w ogóle?

Prezydent Duda jest najwyższym urzędnikiem państwowym, ale, co ważne, nie najważniejszym, z czym zresztą sam się zgadza, bez dąsów bądź pretensji. Został obrany na to stanowisko w demokratycznych wyborach. Ta banalna informacja zawiera jednak zagwozdkę. Wybory są przecież aktem politycznym, a więc bierne uczestnictwo w nich i...

3713

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie wiemy tak do końca co Andrzej Duda miał na myśli (jeśli w ogóle miał) używając tego pięknego przecież terminu "stosunki euroatlantyckie" (mnie się podoba, choć zgadzam się, że nie bardzo wiem co znaczy ani co w sobie zawiera), to po pierwsze. A po drugie, to, że dzisiaj jeszcze nie ma definicji w słownikach nie musi znaczyć, że jutro jej nie będzie. :) Świat się ciągle rozwija i zadziwia.

Łatwo można odkodować tę nazwę. Otóż "stosunki" to inaczej "ułamki". Jeszcze jeden krok: "ułamki" to inaczej "ułomki" i jesteśmy w domu. Przedmiotem troski jest dbanie o ułomki euroatlantyckie. Nic dodać, nic ująć :) Wiem, wiem, dziecinada, ale tak to wygląda, niestety. Autora serdecznie pozdrawiam.

Ale że kto (co?) to niby są te ułomki euroatlantyckie, o które tak dba nasz Pan Prezydent? :) I chyba Pan z lekka pobłądził w swoim rozumowaniu, bo skoro Autor pisze, że "Nasz stosunek do słowa „stosunek” wypełniony jest bezbrzeżnym uwielbieniem", to dalibóg chyba nie o ułomki mu chodzi. :) Ale tak się zazwyczaj kończy, gdy nie ma właściwej, jednoznacznej definicji nie tylko stosunków zresztą....

uspokoić Szanowną Panią, że podzielam uwielbienie autora do słowa "stosunek :) Natomiast pod pojęciem "ułomki euroatlantyckie" rozumiem mizerię zabiegów polityki zagranicznej w tym obszarze. Pozdrawiam serdecznie Szanowną Panią.

Ciekawe czy minister Brudziński skieruje sprawę do sądu o kuratorski zarząd nad fundacją TP?

Przypomina mi, nie tylko z wyglądu Maliniaka z „Czterdziestolatka” myślę, że większość czytelników kojarzy ten PRL-owski serial, zresztą bardzo sympatryczny serial. Owo podobieństwo jest bardziej widoczne w zaletach charakteru niż wyglądzie. Serialowy Karwowski jest szefem formalnym, jednak pan maliniak nie ustaje w próbach pokazania własnej osobowości i inicjatywy, jednak nade wszystko stara się być taki milusi i usłużny. Wiadomo, że na budowie hierarchia jest dość sztywno ustalona, wszystko to za sprawą wyciągnięcia odpowiednich wniosków z budowy wieży Babel. W polityce zaś nigdy nie jest ona oczywista. Wygranie wyborów nie pociąga za sobą adekwatnego do wyniku przyrostu nabiału. Niby już szef a dalej gapa. Gdy słuchałem go w inauguracyjnym orędziu, czy jak to tam zwą, gdy określał siebie jako osobowość o niezłomnym charakterze, pomyślałem sobie, kolejny złotousty …. .

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]