Dobro jako praktyka

Laureaci Nagrody Bonus widzą to, co innym umyka. Dzięki nim dobro powraca tam, gdzie najbardziej go brakowało.
Czyta się kilka minut
Gala nagrody "Tygodnika Powszechnego" BONUS. Kraków, 28 listopada 2025 r. // Fot. Marek Bednarz
Gala nagrody "Tygodnika Powszechnego" BONUS. Kraków, 28 listopada 2025 r. // Fot. Marek Bednarz

W „Wyznaniach” święty Augustyn pisał: „Zło nie jest substancją. Gdyby było substancją, byłoby dobrem. Albowiem każda substancja, o ile jest substancją, jest dobrem. Zło więc jest brakiem dobra”. Lubię ten wywrotowy fragment (zresztą – autora, który bywa nazywany zarówno ojcem Kościoła, jak i źródłem wielu herezji), bo wynika z niego rzecz zdumiewająca: tak naprawdę zło nie istnieje.

Nie w sensie potocznym oczywiście, lecz filozoficznym (a konkretniej: ontologicznym). Wszystko, co nazywamy złem, nie jest żadną siłą, substancją ani zasadą, lecz jedynie boleśnie dotkliwym brakiem dobra. Szczeliną, która pojawia się tam, gdzie czegoś brakuje, czegoś nie dopilnowano – czasem zaczyna się od zwykłej ignorancji, potem brakuje słów, żeby problem zdiagnozować, a kończy się na niewidzialnym cierpieniu. 

Nie zmienia to jednak faktu, że – idąc za logiką biskupa z Hippony – zło nie tylko nie występuje w nas, jego w ogóle nie ma w świecie. Istnieje wyłącznie jako miejsce po dobru, którego zabrakło.

Ktoś mógłby wzruszyć ramionami: czysta retoryka. Cierpiącemu jest obojętne, czy ból wynika z „substancji”, czy z jej braku. Gdy człowiek doświadcza przemocy, samotności, traumy, filozoficzne rozróżnienia nie przynoszą ulgi. Trudno z takim argumentem polemizować – a jednak zaryzykuję.

Nagroda Bonus Tygodnika Powszechnego

Przez wiele lat „Tygodnik Powszechny” przyznawał Nagrodę św. Jerzego – za walkę ze smokami. Owe „smoki” bywały rozumiane różnie: jako niesprawiedliwość, przemoc, fanatyzm, bezmyślność instytucji. Walka ze smokiem była czymś oczywistym – bo smok symbolizował zło, które należy pokonać. Dużo się jednak od tego czasu zmieniło. Smoków pojawiło się więcej, stały się przebieglejsze niż kiedykolwiek, coraz trudniej je pokonać.

Dlatego dziś przyznajemy Nagrodę Bonus – uhonorowanie tych, którzy szerzą w świecie dobro. To znacząca zmiana. Chcemy pomnażać to, co pozytywne, omijając jednocześnie grząskie grunty negatywności.

Wypełnić pustkę

Być może właśnie tu Augustyn okazuje się szczególnie pomocny. Jeśli potraktować serio jego intuicję, że zła jako takiego nie ma, to nie ma też czego „zabijać”. Zło nie jest smokiem. Zło jest pustką. A z pustką nie walczy się włócznią – nawet tą świętego Jerzego. Pustka znika dopiero wtedy, gdy się ją czymś wypełni.

Nie oszukujmy się jednak – żyjemy w czasach na tyle skomplikowanych, że nawet św. Augustyn mógłby się pogubić. Dobro zawsze trudno było zdefiniować, a głęboki kryzys, jaki przechodzi nasza debata publiczna, wcale tego zadania nie ułatwia. Na szczęście dobro to przede wszystkim praktyka, sposób bycia wobec drugiego człowieka; definicje są kwestią drugorzędną.

Dobro najlepiej widać nie w deklaracjach, lecz w ludziach, którzy próbują wypełnić konkretne braki: przywracają uwagę skrzywdzonym, oddają głos wykluczonym, odbudowują więzi tam, gdzie wspólnota się przerwała, stawiają granice ignorancji, otwierają dostęp tym, których świat zbyt łatwo pomija. A mówiąc konkretniej – widać je w tym, czym na co dzień zajmują się laureatki i laureaci Nagrody Bonus 2025.

Odzyskiwanie widzialności

Arjun Talwar, laureat Nagrody w kategorii Kultura, pokazuje, jak wiele zła bierze się z ignorancji – z nieumiejętności dostrzegania osób, które żyją tuż obok nas. W swoim filmie „Listy z Wilczej” zwraca uwagę na los migrantów oraz ludzi wykluczonych społecznie. Sam mówi: „Samotność starszych ludzi w Europie widać od razu – w przeciwieństwie do Indii, gdzie rodzina zawsze jest blisko”.

Jego filmy wyrastają z bliskiego kontaktu z bohaterami: Talwar spędza z nimi czas, obserwuje ich codzienne rytuały, pozwala, by to oni nadawali tempo opowieści. Z tego właśnie wynika siła jego dokumentów – nie z góry narzuconej tezy, lecz z realnego bycia obok ludzi, którzy zwykle pozostają niewidoczni.

Dzięki temu doświadczenia migrantów przestają być abstrakcją. Talwar odsłania sposób, w jaki łączą różne światy, wchodzą w polską codzienność, próbują odnaleźć miejsce między przeszłością a tym, co dopiero próbują zbudować tutaj. Jego praca poszerza nasze pole widzenia – pokazuje to, co łatwo przeoczyć. Takie zaś poszerzanie widzialności to szczególna forma dobra: zmniejsza dystans, pozwala zrozumieć, zamiast przykładać bezużyteczne (a przez to niebezpieczne) stereotypy.

Naprawianie krzywd

Marta Titaniec, laureatka Nagrody w kategorii Lider/Liderka, pokazuje, że dobro zaczyna się tam, gdzie ktoś bierze odpowiedzialność za ludzi ignorowanych przez instytucje. Jako pierwsza prezeska Fundacji Świętego Józefa pracowała nad ochroną osób skrzywdzonych w Kościele, czyli tematem, który przez lata był – jak sama przyznaje – „wstydliwy” dla wielu.

W tym obszarze łatwo było o gesty bez pokrycia, ale jej działania mają realny wymiar: rozmowy z poszkodowanymi, organizowanie pomocy prawnej i psychologicznej, budowanie procedur bezpieczeństwa. To praca, która pozwala ludziom wyjść z poczucia osamotnienia. Titaniec nie traktuje ich jak cyfr w statystykach – widzi konkretne osoby z ich pojedynczymi historiami i ciężarem doświadczeń.

W sytuacji, gdy milczenie i instytucjonalna bierność dawały ciche przyzwolenie na krzywdę, jej wytrwałość oznacza realną zmianę. Pokazuje, że bycie liderką to przede wszystkim odpowiedzialność wymagająca uważności, słuchania i odwagi działania. W tym sensie jej praca to konkretne, odważne czynienie dobra – naprawianie krzywd i budowanie systemu, w którym takie historie nie pozostaną już bez reakcji.

Odbudowywanie wspólnoty

Karolina Wigura, laureatka Nagrody w kategorii Media, zajmuje się tym, co w Polsce szczególnie trudne: próbą odbudowania wspólnoty, która od lat ulega erozji. W swoich analizach wraca do źródeł dzisiejszych podziałów, pokazując, że nie wynikają one wyłącznie z różnic politycznych, lecz z głębszego doświadczenia braku zakorzenienia i wzajemnej uważności. W rozmowie z „Tygodnikiem” mówi: „Wspólnota w Polsce jest rzeczą w budowie, rzeczą niegotową, czymś, co wciąż dopiero powinno zostać skonstruowane”.

Wigura nie proponuje prostych recept. Jej podejście polega na odbudowywaniu języka, który pozwala ludziom rozmawiać – nawet wtedy, gdy różnią się niemal we wszystkim (albo przynajmniej tak im się wydaje). Wskazuje na miejsca, w których zaczynamy się mijać, i na te, w których wciąż istnieje szansa na spotkanie. Pokazuje, że zło bierze się często z niewiedzy o sobie nawzajem i z nieumiejętności wysłuchania drugiej strony.

Jej praca to forma czynienia dobra poprzez poszerzanie pola rozumienia: zachęca, by patrzeć szerzej niż przez pryzmat lęku, emocji czy algorytmów. Dzięki temu rozmowa o Polsce, zamiast zamykać, otwiera – i staje się przestrzenią, w której wspólnota może zostać zbudowana na nowo.

Żywa pamięć

Piotr Cywiński, laureat Nagrody w kategorii Działalność Społeczna, pokazuje, że odpowiedzialność za pamięć nie polega na tworzeniu pomników, lecz na pilnowaniu, by historia nie została rozmyta w wygodnych uproszczeniach. Kierując Muzeum Auschwitz-Birkenau, dba o to, by świadectwa ofiar pozostały żywe i czytelne dla współczesnych – nie jako zbiór danych, ale jako ostrzeżenie wynikające z konkretnych ludzkich losów. Jego praca przypomina, że pamięć o Zagładzie dotyczy nie tylko przeszłości, lecz także decyzji, jakie podejmujemy dziś.

Cywiński unika łatwych metafor. Zamiast tego pyta, gdzie przebiega granica odpowiedzialności i jak rozpoznać moment, w którym „łączenie ludzi” staje się fałszywym gestem, bo pomija krzywdę lub rozmywa sprawstwo. W świecie, który coraz częściej domaga się prostych narracji, on podkreśla konieczność precyzji i moralnej uważności.

Tak rozumiana praca instytucji staje się formą czynienia dobra: chroni przed obojętnością i przypomina, że wspólnota jest możliwa tylko wtedy, gdy nie unika się prawdy – nawet tej najtrudniejszej.

Usuwanie barier

Przemysław Kuśmierek, laureat Nagrody w kategorii Technologia, pracuje tam, gdzie technologia styka się z realnymi ludzkimi potrzebami. Jego projekty – przede wszystkim ten związany ze wspieraniem tłumaczeń na język migowy – pokazują, że innowacja zaczyna się od rozpoznania barier, które zazwyczaj bywają ignorowane. Kuśmierek mówi wprost, że chce je usuwać praktycznymi narzędziami, i podkreśla, że technologia, na którą coraz częściej patrzymy z niepokojem, a nawet lękiem, jest kluczowa w walce z najróżniejszymi formami wykluczenia.

Jego praca przypomina, że zło często wynika z niewidzialności – z braku świadomości, jak wygląda życie osób funkcjonujących poza głównym nurtem społeczeństwa. Kuśmierek przesuwa tę granicę widzenia: projektuje rozwiązania, które nie zastępują człowieka, lecz umożliwiają mu pełniejszy udział w życiu – empatia połączona z innowacją daje szansę na funkcjonowanie w rzeczywistości na równych zasadach.


Historie laureatów pokazują, że dobro nie jest abstrakcją, lecz pracą wykonywaną dokładnie tam, gdzie czegoś brakuje: widzialności, troski, bezpieczeństwa, dialogu, narzędzi. Wypełniają przestrzenie, w których pojawiła się pustka – udowadniając, że zło nie jest siłą, lecz jedynie miejscem, w którym zabrakło człowieka.


Dodatek do „Tygodnika Powszechnego” 51-52/2025

Redakcja: Michał Sowiński

Okładka: fot. Marek Bednarz 

Projekt graf.: Marek Zalejski 

TP typografia: Andrzej Leśniak

Fotoedycja: Katarzyna Bułtowicz, Grażyna Makara


POBIERZ PLIK Z DODATKIEM BONUS 2025

Dołączone pliki

Pliki
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2025

Artykuł pochodzi z dodatku Bonus 2025