Reklama

Dobre, bo niezdrowe

02.09.2008
Czyta się kilka minut
Smażony na głębokim tłuszczu batonik Mars chrupie i w pierwszym kontakcie blokuje wszelkie doznania. Potem powraca smak. Słona skorupka z frytury na zewnątrz, gradientem przenika do skarmelizowanego wnętrza. Mikstura konsystencji przenika się z miksturą smaków.
M

Momenty obcowania z prawdziwie Morderczym Jedzeniem wprawiają w ruch takie pokłady wrażeń, że nie zaspokoiłaby ich żadna, najwymyślniejsza nawet kuchnia fusion. Wszystko to pewnie z dwóch powodów. Po pierwsze, winna jest ekscytacja towarzysząca naruszeniu tabu. Przyjemne pożądanie wyzwala w nim obietnica posmakowania czegoś, co u innych wywołuje brzydki grymas oznaczający "fuj". W dodatku trzeba porzucić troskę o drożność arterii, stan wątroby i wyjąć baterie z licznika kalorii.

Po drugie - Mordercze Jedzenie wyłuskuje z podświadomości mnóstwo wspomnień. Dzieciństwo. Wakacje. Zapach asfaltu przy plaży. Jakiś wieczór gdzieś tam. Żar ogniska.

***

Można dobrze wiedzieć, z czego składa się parówka, choćby i sama krowa nie zdawała sobie sprawy, że ma takie części. Ale co poradzić, gdy przy kasie na stacji benzynowej pachnie cudownie...

10368

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]