Reklama

Dlaczego o tym piszecie?

Dlaczego o tym piszecie?

04.05.2015
Czyta się kilka minut
Można się spotkać z przekonaniem, że „katolicki dziennikarz”, widząc coś złego w Kościele, winien zamilknąć. Katolickie pismo, więc zawsze, cokolwiek się stanie, kościelnej instytucji ma bronić...
K

Kiedy w PRL-u lansowano książkę Natalii Rolleczek, potem film (Petelskich) „Drewniany różaniec”, odbieraliśmy to jako atak na Kościół i na zakony. Podobnie było z reportażami o nadużyciach w jakichś kościelnych instytucjach wychowawczych. Większość takich instytucji Kościołowi odebrano, jednak jakieś zostały, bo taki reportaż pamiętam.

Wybiórczo nagłaśniano negatywne przypadki związane z Kościołem, jakby podobnych nie było gdzie indziej, np. w domach TPD. Odbieraliśmy to jako jeden ze sposobów dyskryminowania Kościoła, podejrzewając, że fakty celowo były wyolbrzymiane. W tych gazetowych relacjach czuło się w podtekście Schadenfreude: „oto macie wasz Kościół!”. Kto więc krytykował cokolwiek w Kościele, ipso facto sytuował się po stronie „onych”.

Ta sytuacja wytworzyła w katolikach, a w księżach szczególnie, alergiczną wrażliwość na krytykę i odruch...

4215

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Całkowicie zgadzam się z Księdzem! Instytucja KK podlega tym samym zasadom, co inne. Należy pominąć emocjonalne nastawienie jakoby instytucja KK była działem bosko-ludzkim, bo to wynosi ją ponad inne, czyli, jak chciałoby wielu (zwłaszcza duchowieństwo), daje jej większe prawa, większe rabaty, większe ulgi... Niestety w pismach/portalach, będących tubami instytucji KK, często wybrzmiewa oburzenie, że ktoś śmiał skrytykować, poddać w wątpliwość, zapytać o niezręczną kwestię, itd, itp. Jest wielce egoistyczne/pyszne dążyć do zachowania "nietykalności" instytucji za cenę prawdy. Jest wielce egoistyczne/pyszne manipulować drugim człowiekiem, twierdząc, że "kala własne gniazdo", Jest wielce egoistyczne/pyszne wynosić się ponad innych. Jest wielce egoistyczne/pyszne ... czy tacy są pracownicy instytucji KK ? Na szczęście wielu powyższe jest obce i chwała Bogu (co nie oznacza, że mam milczeć gdy widzę nadużycia)

Kościół dla kamuflowania swoich zaniedbań w poczuciu bezkarności. Cóż to za zwyczaj, aby sądzić, iż można Go używać do swoich niecnych sprawek,dla osobistych korzyści. Rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Każde dziejące się zło ma swojego sprawcę, to nie Kościół, lecz konkretny człowiek, ludzie zawinili, zaniedbali dobro z różnych przyczyn...Może niewłaściwie działa 'aparat władzy'? Może funkcje nie są właściwie sprawowane,dzielone? Może gdzieś kuleje ten system i brak jest jakiejkolwiek odpowiedzialności za dobro człowieka, zwłaszcza najmniejszych...Kto się obawia prawdy jakoby Kościół miał ucierpieć,zgorszeniem maluczkich? Nie rozumiem. Słuszna jest ocena i decyzja Redaktora Seniora. nie wracajmy do tego, co było, czerpmy przykład z dobrego. Ja Jestem drogą, prawdą i życiem. To ma być droga, prawda i Życie dla każdego, który Jemu powierza swój los

Oczywiście, że ksiądz Adam ma rację, ale obawiam się, że "stosowne czynniki" kolejny raz przylepią mu łatę tego, który "pobłądził" i w istocie "szkodzi" Kościołowi. Niestety wielu jest w polskiej hierarchii takich "pasterzy", którzy uważają, że każda krytyka poczynań tego czy innego funkcjonariusza kościelnej hierarchii jest "zmasowanym atakiem " na Kościół i służy jedynie jego wrogom. Ten rodzaj myślenia żywcem przypomina czasy PRL, gdzie jakakolwiek krytyka członka PZPR będącego członkiem partyjnej "hierarchii" była traktowana jak zamach na wieczne wartości jakie niesie socjalizm i równocześnie była atakiem na obóz państw socjalistycznych a zwłaszcza na sojusz i wieczną przyjaźń ze Związkiem Radzieckim.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]