Reklama

Ładowanie...

Mężowie doskonali

09.11.2020
Czyta się kilka minut
Jeszcze ludzie z minionej epoki rozdzierają szaty, jeszcze marzą o zmuszeniu innych do milczenia. Nie da się!
E

Epoki zmieniają się niepostrzeżenie, a ja, dość długo będąc księdzem, nagle zdałem sobie sprawę z tego, że żyję w innej epoce historii Kościoła niż ta, w której wstępowałem do zakonu czy rozpoczynałem pracę księdza. Tamta trwała długo. Jak długo będzie trwała ta nowa?

W tamtej obowiązywały zasady o niekalaniu własnego gniazda, niekrytykowaniu własnej matki (czytaj: Kościoła, a w szczególności biskupów). Sytuacja wówczas była specyficzna. Każda krytyka Kościoła (biskupa, księdza, zakonu) była wodą na młyn komunistycznej propagandy. Kto krytykował Kościół (czytaj: jak wyżej), sytuował się po stronie reżimu. Reaktywna strategia rzeczywiście „oblężonej twierdzy” polegała m.in. na zachowywaniu dyskrecji w odniesieniu do wszelkich słabości Kościoła. Chyba jednak ta strategia znacznie wyprzedzała czasy PRL-u. Przecież szacunek dla świętej hierarchii zawsze wpajano w katolickich...

4328

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]