Pierwsze sceny „Lalki” Bolesława Prusa są zaskakująco współczesne. Oto w czasie gdy Europa zdaje się być u progu wojny i ledwo co wybrano nowego papieża, inteligenci z okolic Krakowskiego Przedmieścia plotkują przy piwie o nowych interesach jednego z najbogatszych Warszawiaków.
Z toczonych w modnej knajpce rozmów wyłania się portret człowieka, który drażni niemal wszystkich, bo nie chce przynależeć do żadnego z rzemieślniczych cechów. Do tego robi wokół siebie niepotrzebne zamieszanie. Niby handlarz, a zapisał się na wyższą uczelnię. Tylko po co mu to było, skoro po roku rzucił studia i zaciągnął się do wojska.
Dziś nie tylko stołeczna inteligencja plotkuje o nowych ekranizacjach powieści Prusa, a powody są co najmniej dwa – to trailery zapowiadanego na jesień serialu Neftliksa (robi go Paweł Maślona) oraz kinowej wersji „Lalki” w reż. Macieja Kawalskiego. Filmowe zajawki obu produkcji nabiły w ciągu kilku dni na samym YouTubie ponad pół miliona wyświetleń, wiele osób ma oczywiście swoich faworytów i faworytki w postaciach Wokulskiego i Łęckiej. Wdzięczny temat do dyskusji.
Nowe adaptacje klasyki w 2026 roku
Przed nami w ogóle wiele nowych przekładów klasyki, także na język filmu. W kinach lecą właśnie nowe „Wichrowe wzgórza” w reżyserii Emerald Fennell (autorki świetnego filmu „Obiecująca. Młoda. Kobieta”), które zebrały wiele negatywnych recenzji (wyjątkowo trudno nam zaakceptować nowe spojrzenie na coś, co znamy od lat).
Za moment będziemy oglądać również „Dumę i uprzedzenie” w sześciu odcinkach (reżyseruje Euros Lyn, ten od „Heartstoppera”) oraz nowe wcielenie „Rozważnej i romantycznej” (reż. Georgia Oakley). Widzowie BBC obejrzą też serial „The Other Bennet Sister” o losach jednej z bohaterek Jane Austen. Jak widać, wraca moda na kino kostiumowe. Tylko co się pod tym kostiumem kryje?
„Lalka” to opowieść w równej mierze o miłości, jak i przemocy
„Lalka”, jak uczą lekcje profesora Ryszarda Koziołka, pokazuje nam wprost, jak istotnym instrumentem przemocy są pieniądze. Laboratorium tych obserwacji, jak też modelem nowoczesnego społeczeństwa, jest u Prusa sklep, w którym każdą rzecz da się przeliczyć na ruble, a naskórkowość zawieranych znajomości rodzi chwilową tylko bliskość, bez trwałego znaczenia.
„Lalka” to w ogóle opowieść w równej mierze o miłości, jak i przemocy, wszak poczciwy Ignacy Rzecki całkiem serio wyznaje kult autorytarnego sposobu sprawowania władzy.
Profesor Koziołek pokazał nam też, jak ważną inspiracją dla dzieła Prusa był „Hrabia Monte Christo” Aleksandra Dumasa. W szczególności motyw zemsty, którą kieruje się we wszystkich swoich działaniach Wokulski. „Lalka” i jej bohaterowie reprezentują też krytyczny moment rozczarowania zarówno wzorcami romantycznymi, jak i obietnicami składanymi przez naukę i postęp.
„Nieraz myślę sobie – zdradza nam czterdziestolatek (!) Rzecki – czy naprawdę jest jaki plan, wedle którego cała ludzkość posuwa się ku lepszemu, czyli też wszystko jest dziełem przypadku, a ludzkość czy nie idzie tam, gdzie ją popchnie większa siła?”. Dobre pytanie na dziś.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















