Reklama

Dla dobra społeczności

z Londynu
25.01.2021
Czyta się kilka minut
Raport w sprawie irlandzkich domów samotnej matki przyniósł wstrząsające informacje, ale nie zamknął bolesnego rozdziału w historii tego kraju. Pojawia się coraz więcej pytań.
Miejsce masowego pochówku dzieci z domu matki i dziecka w Tuam w Irlandii. 25 sierpnia 2019 r. / CHARLES MCQUILLAN / GETTY IMAGES
W

W 1934 r. w archidiecezji w Tuam odbyła się konferencja duchownych, podczas której omawiano m.in. „skandal nieślubnych narodzin”. Zalecano, by każdy taki przypadek był potępiany jako „degradacja duszy, hańba dla rodziny, grzech przeciwko dobremu imieniu lokalnej społeczności”. O każdym przypadku należało informować arcybiskupa.

Aby tej „hańby” uniknąć, rodziny, zwykle przy pomocy miejscowego księdza, usuwały ciężarne córki, siostry, kuzynki z oczu społeczności, zanim ich stan był widoczny. Kobiety, czasem ledwie nastolatki, trafiały do prowadzonych przeważnie przez instytucje religijne domów samotnej matki. Czasem pozostawały tam przez lata. Ich dzieci oddawano często do adopcji – również bez ich zgody lub nawet wiedzy.

W tym samym roku, w którym duchowni w Tuam debatowali o problemie nieślubnych narodzin, irlandzki parlament otrzymał informację o znacznie wyższej...

12987

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]