Reklama

Deficyt bez perspektyw

Deficyt bez perspektyw

19.10.2003
Czyta się kilka minut
Rozumiem, że przez najbliższe lata sytuacja budżetu będzie bardzo zła i że realistyczna wizja oferowana przez premiera Jerzego Hausnera jest właśnie realistyczna. Co prawda nie rozumiem, jak to się stało, że doszło aż do takiej zapaści i kto tu zawinił, ale w końcu nie to jest najważniejsze, gdzie się przeziębiłem, ale że się przeziębiłem.
G

Gotów jestem zatem, jak miliony innych Polaków, wytrzymać kilka lat po to, żeby potem było lepiej. Tyle że nikt nie chce albo nie potrafi mi powiedzieć, na czym miałoby polegać owo lepiej. Bo już doprawdy sama idea wzrostu gospodarczego nie wystarczy. Naturalnie, lepiej jest, gdy cokolwiek rośnie, niż spada, ale ze wzrostu nic nie wynika, bo ważne jest, od jakiego poziomu on się odbywa. Nasz wzrost - jak słyszałem od mądrych ludzi - odbywa się od tak niskiego poziomu (także bezrobocia), że teoretycznie za około pięćdziesiąt lat może dogonimy kraje rozwinięte. Perspektywa to nawet przesadna dla naszych wnuków, o których tyle było mowy z okazji referendum europejskiego.

Brakuje mi zatem w rządowych i nie tylko rządowych wypowiedziach na temat gospodarki (mnie, który w tej dziedzinie jestem tak kompetentny, jak każdy inny obywatel) dwu rzeczy. Po pierwsze...

3374

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]