Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dawaj sera!

Dawaj sera!

23.04.2018
Czyta się kilka minut
Powiedział Gospodarz, że na uprawianiu polityki traci finansowo. Szczerość za szczerość, rzec więc trzeba, że my na jego działalności zarabiamy i z tej okazji pozdrawiamy go ciepło.
D

Dowiedzieliśmy się takoż, że organizacja przezeń najęta, by dbać o wizerunek Polski w świecie, wynajęła za gruby grosz firmę mającą zadbać o jej wizerunek. Jest to manewr cacany i wypada zaczekać, aż zostaną wynajęte kolejne przedsiębiorstwa, tworzące złote ogniwa łańcucha dobrego imienia – głównie własnego – a jeżeli komuś wydaje się to niemożliwe, ten jest małej wiary. Tak mniemamy.

Lubimy słuchać i oglądać nieudaczników, zwłaszcza gdy starają się nam dowieść, że są utalentowanymi ludźmi sukcesu. Zważyć tu należy, że od dawna uważamy politykę za jedyną sferę życia, w której taka mistyfikacja jest możliwa i przynosi pieniądze, choć jak twierdzi Gospodarz – małe. Małe czy duże, bez znaczenia. Fakt, że pieniądz w ogóle się tu pojawia, jest już tak zabawny, że można sobie odpuścić cokolwiek, co zabawie miałoby służyć. W tym momencie staraliśmy się wymyślić bądź przypomnieć...

3818

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jest taka popularna teoria, że polski naród to po latach wywózek na Sybir, wojnach itepe to naród chamski, chłopo-robotniczy co najwyżej. Znamiennym potwierdzeniem tezy była jedna z ostatnich nominacji kardynalskich . Cóż jednak powiedzieć, kiedy ocalałe resztki polskiej arystokracji zachowują się jak się zachowują - nie jak damy, nie z łasiczką, ale raczej jak dziwki z chcicą. No dobrze, niby nic się nie dzieje - problem się jednak zaczyna, kiedy największy szczur i najbardziej zjadliwy grzyb bierze się za porządki w tym towarzystwie, i jeszcze przy pomocy owego kardynała kropidła. Nawet Mrożkom i Gombrowiczom szczęka opada.

W oczekiwaniu na kolejne umorzenie sprawy zabójstwa Roberta Wójtowicza przez ks. Krzysztofa Litwę.

Czepił się Pan Gospodarza niczym rzep Psiego ogona. Co z tego, że nie ma on kompetencji radcowskich, nawet jeśli tak twierdzi, że ma, on się tym nie zajmuje, ani z tego nie żyje. Tym czym się zajmuje to polityka, a tutaj kompetencji mu nie brak. Jeśli na polityce mało zarabia, to tym gorzej dla nas, bo ktoś kiedyś powiedział, że nadgorliwość gorsza od zarazy. Z tym odszczurzaniem to go rozumiem, chyba każdy kto dorwie się do władzy na to choruje. Kiedy Piłsudski urządzał Berezę Kartuską, czy przewrót majowy, też nie miał wyrzutów sumienia a kierował się wyższą koniecznością - tak to się mam dzisiaj przedstawiają. Ponoć to miara wielkości. Pchniesz upierdliwego sąsiada widłami, pójdziesz siedzieć za morderstwo i zostajesz zbrodniarzem. Wykończysz miliony w wojnach, obozach, głodem i represjami, a potomni bez końca będą konfabulować co i jak, bydle czy bohater. Dbać należy o klimat uniemożliwiający jakiemuś pętakowi wyrosnąć na potwora i to jest odpowiedni kierunek. Gospodarz z wielką wprawą przemawia do nas kalamburami, jego wielbiciele i oponenci, zgoła odmiennie sobie je rozczytują, a on zaciera ręce, bo znowu wychodzi na swoje. Tej sztuki próbował nasz wielki Lechu Elektryk, jakiś czas to działało, jednak brakło mu finezji i wytrwałości. Jak się ludziska na tej gierce poznali, to cokolwiek by nie powiedział dzisiaj, wychodzi z tego jakaś potworna bzdura. Gospodarza trzeba w podobny sposób rozpracowywać, bo w jego wypowiedziach nie ma finezji, ani drugiego dna. Mówi co mu ślina na język przyniesie i tak trzeba to rozumieć i kolportować. Może jednak lepiej go wcale nie słuchać i tym się nie zajmować.

Brawo!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]