Czym zastąpić gaz z Rosji

Unia Europejska kupuje od Moskwy ok. 155 mld metrów sześciennych gazu, co stanowi niemal 40 proc. rocznego importu do krajów Wspólnoty. Wspólnota musi szybko znaleźć inne źródła energii.
Czyta się kilka minut
FOT. Artur Szczepanski/REPORTER /
FOT. Artur Szczepanski/REPORTER /

Część państw swój miks energetyczny wręcz oparła na dostawach z Rosji, co czyni je teraz bezbronnymi wobec szantażu energetycznego. Unijna inicjatywa ograniczenia konsumpcji błękitnego paliwa o 15 proc. to rozwiązanie tymczasowe. Wspólnota musi szybko znaleźć inne źródła energii.

W lipcu Komisja Europejska podpisała umowę z Azerbejdżanem, która przewiduje zwiększenie dostaw gazu z tego kraju z 8,1 mld metrów sześciennych (tyle sprowadzono w zeszłym roku) do 12 mld w tym roku i docelowo – 20 mld do 2027 r. Także w lipcu urzędnicy z Brukseli rozpoczęli rozmowy w sprawie zwiększenia importu z Nigerii. W 2021 r. kraje Unii sprowadziły stamtąd 23 mld metrów sześciennych gazu, co stanowiło 14 proc. europejskiego importu w płynnej formie LNG. W przyszłym roku Unia mogłaby podwoić zakupy w Nigerii, gdyż pod koniec sierpnia władze tego kraju zamierzają uruchomić ponownie gazociąg Trans Niger, który biegnie do Morza Śródziemnego.

Zwiększeniu uległy również dostawy gazu LNG z USA. W czerwcu Amerykanie sprzedali Europie blisko 5 mld metrów sześciennych tego surowca – ponad dwa razy więcej niż jesienią ubiegłego roku. Po raz pierwszy w historii dostawy gazu z USA były wówczas większe od importu z Rosji, który Moskwa zaczęła zmniejszać. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 33/2022