Czy Karta jest tego warta?

Im bardziej zbliża się marcowy termin rozpoczęcia procedur wydawania Karty Polaka, tym silniej ujawniają się kontrowersje i problemy przez nią wywoływane. Z jednej strony PiS-owska opozycja oskarża obecny rząd o celowe przewlekanie przygotowań nad rozporządzeniami mającymi wprowadzić stosowną ustawę w życie, a zatem jej sabotowanie. Z drugiej strony władze Białorusi grożą wprowadzeniem analogicznej Karty Białorusina dla obywateli polskich pochodzenia białoruskiego. Można się było tych problemów spodziewać.
Czyta się kilka minut

Ustawę deklarującą wprowadzenie Karty Polaka uchwalono w ubiegłym roku na fali wzmożenia poczucia narodowego w polskiej polityce, zwłaszcza zagranicznej. Ma ona nadać specjalne uprawnienia mieszkańcom i obywatelom państw posowieckich, wykazującym się polskim pochodzeniem oraz deklarującym przynależność do narodu polskiego. Można sobie wyobrazić reakcję władz tych państw, których obywatele zaczną takie pisemne deklaracje składać w polskich konsulatach. Jak zareagują natomiast władze polskie, jeśli prezydent Łukaszenka faktycznie zaoferuje polskim Białorusinom analogiczne przywileje i uprawnienia, uwarunkowane złożeniem odpowiedniej deklaracji w konsulacie Białorusi? A jaka będzie w kraju reakcja, jeśli część polskich Białorusinów zechce z tego skorzystać i taką deklarację przed władzami obcego państwa złożyć?

Łukaszenka to satrapa, a Białoruś jest państwem autorytarnym, ale nie o wszystkich krajach powstałych po rozpadzie Związku Radzieckiego można to powiedzieć. Są wśród nich takie, jak Litwa, Ukraina czy Gruzja, z którymi mamy i chcemy utrzymać dobre stosunki. Mogą one zostać narażone na poważny szwank, jeśli tamtejsi Polacy zaczną składać wnioski o objęcie ich dobrodziejstwami Karty Polaka i wymagane dla jej uzyskania uroczyste deklaracje lojalności narodowej. Ostatnia rzecz, której nam brakuje, to wzniecanie uprzedzeń i podejrzeń wobec mniejszości narodowych u naszych bliższych i dalszych sąsiadów. Karta Polaka takie zagrożenie, niestety, stwarza.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”