Reklama

Ładowanie...

Czerwona reklamówka

04.07.2011
Czyta się kilka minut
Siedzi się pod urżniętymi łbami, napisy głoszą, na jakiej arenie odbyła się ta ostateczna walka, kto miał zaszczyt wykończyć zwierzę i w którym roku się to działo.
/ fot. Wojciech Nowicki
D

Dziewczyna w białej koszuli wynosiła śmieci. (Choć z daleka myślałem, że to facet z kucykiem, grubas. Ale jednak dziewczyna). Worki walnęły o dno kosza, brzęknęło szkło, ona otrzepała dłonie i poszła. Bar był zamknięty, nic, nikogo dookoła, puste ulice. Dopiero którejś tam nocy żaluzje były podniesione, w środku siedziała grupa ludzi; na ścianach złuszczone malunki, portrety mężczyzn, samych mężczyzn. Bo co miałyby robić kobiety w barze dla ludzi areny; a na tych złuszczonych ścianach zawieszone bycze głowy, pod nimi napisy wygrawerowane na medalionach.

Nazwę knajpy też wzięto od torrero; wszystko to razem do kupy trochę jak z zaświatów - wielkie głowy, dopiero, gdy są oddzielone od tułowia, widać, jakie olbrzymie to zwierzęta, i ci mężczyźni namalowani ze smutkiem na twarzach. Smutkiem, który miał uchodzić za powagę; i wszędzie króluje kolor brązowy, nie...

13432

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]