Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Czasoprzestrzeń Hellera

Czasoprzestrzeń Hellera

12.03.2016
Czyta się kilka minut
W

Wielki Wybuch: 13,8 mld lat temu (+ 10-44 s) Właśnie wtedy miał miejsce hipotetyczny Wielki Wybuch. Pierwsze 10-44 s po nim to owiana tajemnicą tzw. era Plancka. Kosmolodzy nie mają pojęcia, co wówczas działo się we Wszechświecie. Michał Heller razem z wieloma innymi uczonymi stara się to wyjaśnić.

Narodziny: 12 marca 1936
Jego ojciec, Kazimierz Heller, był wdowcem z dwiema córkami z pierwszego małżeństwa, Kasią i Marysią, gdy poznał późniejszą mamę Michała – Zofię. Zanim urodził się Michał, na świat przyszli Hania oraz Bolek (zmarł w dzieciństwie, jeszcze przed narodzinami Michała). Najmłodszym dzieckiem Państwa Hellerów była Basia.

Pierwsza podróż: czerwiec 1940
Rodzina Hellerów trafiła do obozu pracy niedaleko Ałdanu, we wschodniej Syberii. Najcięższy okres przypadł na lata 1941-42. Żeby przeżyć, jedli nawet gotowaną nać ziemniaków. Po powrocie do Polski postanowili, że w Wielki Piątek będą jeść tylko to, co wtedy na Syberii. Babcia przyrządziła więc zupę z naci ziemniaczanej i... wszyscy w domu się pochorowali.

1941: Pierwsze towarzystwo
Nie całkiem naukowe. Ale dziecięcy gang w Ałdanie też wzbudzał respekt. Gangi miały swoje bazy i prowadziły regularne wojny. Walki odbywały się na patyki, kamienie i pięści. Kiedyś starsi chłopcy z wrogiego gangu złapali Michała i pobili go tak bardzo, że kilka dni musiał leżeć w łóżku.

Moje uniwersytety: 1946-1953.
Jeszcze w Rosji, bez chodzenia do pierwszej klasy, ukończył drugą i trzecią. Po powrocie do Tarnowa trafił od razu do piątej klasy (na zdjęciu). Dlatego mawia, że wykształcenie ma niepełne podstawowe.

Sminarium: od 1953
Chciał zostać „księdzem dla inteligencji”. To ojciec, wszechstronnie wykształcony inżynier, przekonał go, że brakuje wszechstronnie wykształconych duchownych, choć samego Michała odwodził od wstąpienia do seminarium. Później dał za wygraną – stwierdził, że modlił się o syna, który będzie walczyć ze złem (stąd imię Michał), a Pan Bóg chwycił go za słowo.

Ropczyce: 1959
Zaraz po święceniach (26 kwietnia 1959 r.) ks. Michał chciał iść na przyrodnicze studia, jednak przypadek pokrzyżował jego plany. Pojechał pomodlić się przy trumnie zmarłego właśnie biskupa Jana Stepy, gdzie spotkał go kanclerz kurii i wysłał na zastępstwo do parafii w Ropczycach, ponieważ tamtejszy wikary miał ciężki wypadek. Chwilowe zastępstwo przedłużyło się na cały rok, dlatego Heller wyrobił sobie dewizę: „Swojego biskupa unikaj, nawet gdy jest w trumnie”. na zdjęciu: prymicje w Mościcach.

Filozofia przyrody na KUL: 1960–1965
Jak mawia: „Jestem księdzem i naukowcem, ale mam tylko jedno powołanie”. By przekonać swojego biskupa, że nadaje się na studia z filozofii przyrody, musiał odpowiedzieć na trzy pytania. Co to jest herc? (Jednostka częstotliwości). Jaki jest wzór na energię? (Jest ich wiele, ale biskup zadowolił się słynnym E=mc2). Wreszcie: Do you speak English? (Wystarczyło: Yes, I do).

Doktorat: 1966
Choć był prefektem seminarium i przeszkadzało mu 300 kleryków, rozprawę przygotował w trzy miesiące. Pomógł specjalny system pracy. W jego gabinecie znajdowały się dwa stoły: jeden do załatwiania tysięcy spraw administracyjnych, drugi – do pracy naukowej, przy którym siadał w każdej wolnej chwili.

1967: debiut w „Tygodniku Powszechnym”
A także pierwsze spory z redakcją, która wykreślała zbyt trudne zwroty, takie jak „układ współrzędnych”. Ze zbiorów pierwszych artykułów napisanych dla „Tygodnika” powstała pierwsza książka prof. Hellera: „Wobec Wszechświata” (1970).

Habilitacja i karta pływacka: 1969
Na kolokwium habilitacyjne poszedł w marynarce pożyczonej od szwagra – w swojej nie mógł, bo wylądował na niej talerz zupy szczawiowej z ryżem. Dzień przed obroną wybrał się na basen i – widząc ratownika – wyrobił sobie kartę pływacką.

Krakowska grupa kosmologiczna: początek lat 70.
To młodzi studenci i doktoranci z kręgu ks. Hellera. Spotykali się regularnie przez kilkanaście lat. Efektem były prace naukowe i anglojęzyczne czasopismo „Acta Cosmologica”, dostępne w obserwatoriach astronomicznych na całym świecie.

Józef Życiński i OBI: od lat 70.
Razem organizowali interdyscyplinarne seminaria, które ściągały setki osób, i założyli Ośrodek Badań Interdyscyplinarnych. Miało być „Ośrodek Studiów Interdyscyplinarnych”, ale Życiński się pomylił i zdobył pieczątkę ze złą nazwą. Łatwiej było zmienić nazwę niż pieczątkę, więc zostało OBI.

Podróże z filozofią w tle: od lat 70.
Odwiedził wiele krajów, jednak nigdy nie był w Afryce ani Ameryce Południowej. Komunistyczne władze bardzo długo odmawiały mu paszportu. W pierwszą podróż udał się do Anglii, gdzie mieszkał jego wuj. Poznał wtedy studenta Uniwersytetu Cambridge, Williama Stoegera (zm. 2014 r., na zdjęciu), z którym złączyła go wieloletnia przyjaźń.

Seminaria papieskie: od 1980
Z inicjatywy Jana Pawła II w Watykańskim Obserwatorium Astronomicznym w Castel Gandolfo odbywały się interdyscyplinarne seminaria, na które zjeżdżali uczeni z całego świata. Na najwyższym poziomie były zarówno dyskusje, jak i kawa (najlepsza we Wszechświecie przed założeniem księgarnio-kawiarni De Revolutionibus).

Inflacja publikacji: od lat 90.
Jak dotąd, Michał Heller opublikował ponad 1200 różnych tekstów: książek, artykułów naukowych, esejów, tekstów popularnonaukowych – i ani myśli przestać pisać. Wygłosił także setki wykładów i brał udział w dziesiątkach konferencji i debat.

Nagroda Templetona: 2008
Udzielił później mnóstwa wywiadów na całym świecie. Jedna z rosyjskich gazet zatytułowała swoją rozmowę: „Katolicki ksiądz matematycznie udowodnił istnienie Boga”. na zdjęciu: Książę Filip wręcza prof. Hellerowi Nagrodę Templetona podczas uroczystości w Pałacu Buckingham, Londyn.

Od 2008: Centrum Kopernika
Całą nagrodę przeznaczył na ufundowanie Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych, instytucji integrującej naukowców zainteresowanych powiązaniami nauki, filozofii i teologii.
Tak, wbrew powszechnej opinii, prawdziwe Centrum Kopernika mieści się w Krakowie.

Po 2008: Inflacja nagród
Nagroda Templetona wywołała lawinę kolejnych wyróżnień i odznaczeń: doktoraty honoris causa, honorowe obywatelstwa licznych miast, nagrody literackie, Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (2009), Super Wiktor Specjalny (2012), Medal św. Jerzego (2013, na zdjęciu), Order Orła Białego (2014)... Czekamy już chyba tylko na Oscara.

Filozofia przypadku
Nawet jeśli życie ludzkie składa się z serii przypadków, to przecież „przypadki i zjawiska losowe są wkomponowane – bez luk i dziur – w Zamysł Boga, którego realizacją jest Wszechświat, w jakim żyjemy”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]