Jeden z posłów PiS wyraził nadzieję, że prezes Trybunału Konstytucyjnego się zreflektuje i rozpocznie współpracę z rządem. Mamy przecież „koniec okresu Wielkiego Postu”.
Marek Zając / / Fot. Grażyna Makara
Możliwe są dwie interpretacje. Pierwsza: w rachunku sumienia pojawił się nowy grzech – brak współpracy z rządem. Druga: prezes TK powinien nawrócić się w ogóle – a współpracę z rządem potraktować jako wielkopostną pokutę. Coś jak post o chlebie i wodzie albo noszenie włosienicy. Która z interpretacji jest słuszna? O rozstrzygnięcie proszę najwyższe czynniki kościelne i państwowe. Skołowany człek nie wie, z czego się spowiadać, a Wielkanoc tuż-tuż! ©
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
Wersja audio




















