Katarzyna Surmiak-Domańska i Mariusz Szczygieł – wybitne postaci polskiego reportażu w rozmowie z Ingą Iwasiów próbowali ustalić czy (jeśli w ogóle) istnieje jakaś granica między fiction a non-fiction. Wydaje się, że podział ten jest nieco sztuczny i przynależy przede wszystkim do porządku księgarskiego, bo ułatwia rozkładanie książek na półkach. W każdym innym kontekście ta granica jest przynajmniej mocno nieoczywista. Nie da się stworzyć opowieści, także tej reporterskiej, bez sięgania po rozwiązania ze świata literatury: od poziomu pojedynczej metafory, aż po kompozycję całej książki. Literatura non-fiction powstaje z połączenia faktów składających się na daną historię i pewnej wrażliwości autora-reportera, który przefiltrowuje rzeczywistość przez samego siebie.
CZYTAJ TAKŻE:
Spotkanie było w pewnym sensie podsumowaniem całego Festiwalu, bo dotyczyło kluczowych kategorii literatury. Prawda i fikcja nie są pojęciami przeciwstawnymi, lecz wzajemnie się dookreślającymi – fikcyjne opowieści ułatwiają poruszanie się w rzeczywistości „nagich faktów”, które bez niej są wyłącznie niemymi, nieczytelnymi znakami. Fikcja sprawia, że fakty mogą do nas przemawiać, a my możemy odczytywać ich znaczenie tak, by rozumieć rzeczywistość i być jej aktywnymi uczestnikami.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















