Reklama

Co zrobić?

Co zrobić?

21.01.2019
Czyta się kilka minut
Nie można nie zrobić nic. Nie można po prostu zamilknąć. Zakryć usta dłonią, pochylić głowę, zapalić świeczkę w oknie. Wszystkie te gesty są dobre. Ale niewystarczające.
W

W sytuacjach, kiedy jakiejś wspólnoty dotyka przemoc, budzi się instynkt samoobrony. To właśnie on podpowiada nam, że „coś zrobić trzeba”. Tak dalej być nie powinno. Tak dalej być nie musi. Ale wspólnota często nie wie, co właściwie trzeba zrobić. Jedni płaczą, inni wskazują winnych, jeszcze inni robią rachunek sumienia. W takich sytuacjach szczególnie przydatne wydaje się słowo „nawrócenie”. Jest to słowo z języka religii; w codziennych kontaktach raczej się nim nie posługujemy. Jeśli widzimy, że ktoś błądzi, mówimy: opamiętaj się, przestań, zawróć póki czas z obranej drogi. Słowo „nawrócenie” obejmuje te wszystkie znaczenia, a jednocześnie coś do nich dodaje. Nawrócenie to zmiana poglądu – to jakby spojrzenie na rzeczywistość nowymi oczami. Ewangelia mówi: umiera stary człowiek, rodzi się nowy. Mówiąc w ten sposób, ma na myśli coś, co dokonuje się we wnętrzu osoby. Stary człowiek...

3833

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To ciekawy pomysł. Jak zauważył Kierkegaard "Ludzie domagają się wolności słowa jako rekompensaty za wolność myślenia, której rzadko używają". Oczywiście, po latach zniewolenia nie chcę powrotu cenzury, ale jakiś urząd strzegący kultury i merytorycznej poprawności wypowiedzi publicznych byłby mile widziany. A tym, którzy reguły kultury słowa odczytują już jako cenzorskie zapędy, proponuję wizytę w Hyde Park w Londynie. Choć jest tam miejsce, gdzie każdy może wyrazić swoje poglądy, to jednak istnieje ważne ograniczenie: jak długo nie łamią one obowiązującego prawa. Myślę, że w Polsce zbyt wiele rzeczy uchodzi bezkarnie, gdyż organy sprawiedliwości bardzo liberalnie interpretują wypowiedzi i gesty, które są dla mnie i moich znajomych jednoznacznie agresywne.

Mam dobre wiadomości dla Pana synów. Trump dostał baty w Nowym Jorku. Demokraci przeforsowali prawo, które przegnało precz - jak by to określiła pani premier Kopacz - naftalinę. W Nowym Jorku prawdziwe święto ludzi dobrej woli. https://dorzeczy.pl/swiat/91139/Legalna-aborcja-do-konca-ciazy-Nowy-Jork-uczcil-nowe-prawo-iluminacja.html

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]