Co widzi biskup

Jak wyjaśnić fakt, że biskup dostrzegł w podręczniku hedonizm, konsumpcjonizm, ślimaka i smoka, a nie zauważył spędzającej ze sobą czas rodziny?
Czyta się kilka minut

Wiele jest powodów, by czepiać się elementarza, jaki dzieciom z pierwszych klas podarowało państwo – krytykować np. sam pomysł zbawiania edukacji jedynie słuszną książką. Kiedy więc min. Kluzik-Rostkowska zdziwiła się, że hierarchowie zajęli się państwowym podręcznikiem, podczas gdy nie pochylali się nad niepaństwowymi, nie sposób się zgodzić: podobny zarzut można wszak postawić mediom, które zresztą część wątpliwości bp. Marka Mendyka – infantylne treści, językowe wpadki – podzielały.

Problem w tym, że obok zarzutów sensownych, w analizie hierarchy pojawiły się też nietrafione. Na zarzut, że bohaterowie elementarza dekorują choinkę, a nie dzielą się opłatkiem, można odpowiedzieć słowami samego biskupa (że katecheci powinni uzupełnić to, czego nie ma w elementarzu; na tym polega różnica między powszechną edukacją a lekcjami religii). Na uwagę, że w podręczniku niewłaściwie pokazano rolę ojca (m.in. zajmuje się domem) można odpowiedzieć: zmienia się świat, w tym chodzący po nim ojcowie.

Jak wyjaśnić fakt, że biskup dostrzegł w podręczniku hedonizm, konsumpcjonizm, ślimaka i smoka, a nie zauważył spędzającej ze sobą czas rodziny? Obawiam się, że tylko tym, iż chciał między wierszami powiedzieć coś o świecie zepsutym przez „genderyzm”. Wnikliwa lektura elementarza mogła w tym tylko przeszkodzić.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2014