Co lepsze: stare czy nowe?

Przyzwyczajamy się do dawnych sposobów i dróg myślenia, przeżywania, działania. A On chce dla nas ciągłej nowości.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

„Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: stare jest lepsze” (zob. Łk 5, 36 - 39). Z tym Jezusowym wezwaniem (wyzwaniem!) Liturgia skonfrontowała nas w minionym tygodniu. Zaproszeniem do otwartości na doświadczenie całkowitej NOWOŚCI w spotkaniu z Bogiem.

To jeszcze jeden dowód Jego Miłosierdzia. Dotarło to do mnie, gdy zestawiłem ów tekst z historią człowieka – ukraińskiego księdza, Piotra Pawła Orosa, do którego beatyfikacji się przygotowujemy. Ks. Piotr, męczennik za wiarę (zabity z polecenia KGB w sierpniu 1953 r.), zapamiętany został przede wszystkim ze względu na swą dobroć i radykalne miłosierdzie. Wszystko, co miał, rozdawał ubogim. Nowe buty, płaszcz czy koszulę podarowaną przez parafian natychmiast przekazywał napotkanym ubogim. Nigdy nie dawał im rzeczy starych, jedynie nowe! Przekonany, że ubogiemu dać trzeba to, co się ma najlepszego.

Taki jest Bóg względem nas. Ciągle chce nas obdarowywać całkowicie nowymi darami. Chce nas dźwigać na zupełnie inny – nowy poziom życia. Nie pozwala, byśmy się zadowolili jakąś „łatą”, półśrodkami, tanimi (a ostatecznie niszczącymi) kompromisami. Paschalny Bóg ciągle wzywa nas do paschalnej nowości.

Wpadł mi ostatnio w ręce tekst ks. prof. Józefa Tischnera, że człowiek, który chce się spotykać z Bogiem, „musi zabić historię”! 

Nie ukrywam, byłem w ciężkim szoku: Jak to „zabić historię”? (dla historyka, jakim kiedyś byłem, to szaleństwo i przetrącenie sensu poważnego kawałka życia). Odpowiedź przyszła niemal natychmiast: „Bóg bowiem nigdy nie przychodzi do człowieka w taki sam sposób jak poprzednio”. No właśnie! To my się przyzwyczajamy, przyklejamy do dawnych smaków, doświadczeń i emocji; do dawnych sposobów i dróg myślenia, przeżywania, działania… 

A On chce ciągłej nowości – ciągłej PASCHY – dla każdej i każdego z nas indywidualnie, ale również dla naszych kościelnych wspólnot: grup, parafii, diecezji, Kościoła w ogóle. Stare było dobre! Ale lepsze jest NOWE!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Nowość