Reklama

Cnota zapomniana

Cnota zapomniana

04.01.2004
Czyta się kilka minut
Dowiadywałem się. Nikt nie pamięta nazwiska Tadeusz Hollender. A przecie jeżeli “gruba kreska" przyczyniła się do zapomnienia o wielu dawnych niegodziwościach, dlaczego mamy zapominać o cnotach?.
T

Tadeusz Hollender, urodzony w 1910 roku, był jednym z literatów lwowskich i żeby go krótko określić - “wesołkiem", który łączył fikanie koziołków wierszem i prozą z miłością do prawdy. Nieduży, brzydki, z kaczym nosem, nie mógł uskarżać się na odrzucenie go przez płeć piękną. Lewicowiec, występował przeciwko polityce dyskryminacji Ukraińców, Żydów i Białorusinów. Był pierwszym redaktorem pisma “Sygnały", później współredagował to pismo z Karolem Kurylukiem i stale zasilał je swoimi utworami. W latach 30., nie pamiętam daty, wygrał konkurs na wiersz ogłoszony przez “Wiadomości Literackie", co przyczyniło mu prestiżu w Warszawie. Został współpracownikiem “Szpilek" pod redakcją Zbigniewa Mitznera i obracał się w kołach lewicowo-liberalnych, nota bene romansując z poetką należącą do tych kół - Zuzanną Ginczanką.

Jego lewicowość zdawała się przygotowywać go do...

5225

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]