Reklama

Ci są z ojczyzny naszej

06.03.2008
Czyta się kilka minut
Blisko dwadzieścia lat po upadku komunizmu wolna Polska powinna popłacić rachunki, jakie zostawiła po sobie jej na pół suwerenna poprzedniczka - Polska Rzeczpospolita Ludowa. A było ich niemało, zazwyczaj w postaci dyskryminujących dekretów lub uchwał Rady Państwa.
D

Dopóki Polska po 1989 r. borykała się z poważnymi problemami, z gospodarczą zapaścią i dopóki budowała swoją międzynarodową pozycję, dopóty mogła liczyć na ulgowe traktowanie w sprawach równie poważnych i bolesnych jak właśnie problem "emigrantów marcowych", ale sprawach niedotyczących całego społeczeństwa. Z pewnością nie było to sprawiedliwe, ale konieczne. Dziś, gdy stan gospodarki jest dobry, gdy Polska jest w Unii Europejskiej i nie trzeba gasić kolejnych pożarów, można pochylić się nad różami - nad kwiatem polskiego społeczeństwa, który znalazł się wśród zmuszonych przez władze PRL w 1968 r. do wyjazdu. To obowiązek.

Polskie sądy nie miały co do tego wątpliwości. Podstawa prawna do pozbawiania wówczas polskiego obywatelstwa była wątpliwa: uchwała Rady Państwa o tym decydująca stanowiła akt zbiorowy, a zgoda na zmianę obywatelstwa winna dotyczyć...

1937

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]