Reklama

Chłopaki nie dość chłopackie

Chłopaki nie dość chłopackie

29.09.2009
Czyta się kilka minut
Literatura młodzieżowa pełna jest chłopackich chłopców i dziewczyńskich dziewczynek. Posiadacze giwery z patyka, młodociani naśladowcy Rambo mogą być usatysfakcjonowani - książki są pełne podobnych im, nieopierzonych Bondów i Ninja. Dziewczyńskie dziewczynki z kolei łatwo znajdą drogę do książek o księżniczkach, wróżkach i małych miss - poznać je łatwo po różowych okładkach okraszonych brokatem.
O

Około dziesiątego roku życia, kiedy wojna płci osiąga apogeum, książki wspierają stereotypowe podziały na to, co przystoi facetom, i to, co girls only. Pisarze formatują swoich męskich bohaterów do kilku typowych ról, a czytelnik bez trudu rozpoznaje kategorię Ciemięg i kategorię Twardzieli, którzy różnią się od siebie jak Doskonały Damianek od Koszmarnego Karolka. Antytezą książkowego Rambo są chłopcy-mięczaki. Z reguły słabość "ofiary losu" bierze się z niskiego wzrostu i wątłych mięśni, co skazuje cherlaka na szereg upokorzeń ze strony roślejszych kolegów. Książkowi Ananiasze rekompensują sobie poczucie odtrącenia dobrymi stopniami, co sprowadza na nich kolejne szyderstwa rówieśników.

Jacqueline Wilson - najpopularniejsza w Wielkiej Brytanii autorka książek dla młodzieży - rozszerzyła tę krótką typologię bohaterów o nowe postaci, nie tak komiksowo oczywiste, bardziej splątane. Pisarka jest literackim pogotowiem ratunkowym na wszelkie bolesne zranienia wieku dojrzewania. Jej najnowsza książka, "Pocałunek", mówi o chłopcu nie dość chłopackim.

Carl to nie tyle chuchro, co wrażliwiec. Nie znajduje przyjemności w hałaśliwych meczach i przepychankach, stroni od typowo męskich zabaw. Podczas kiedy inni chłopcy bezustannie manifestują przynależność do stada twardzieli, "znaczą teren" i ustalają hierarchię, Carl jest marzycielem. Od zawsze w nierozłącznej parze z Sylvie - dziewczynką z sąsiedztwa. Niczym Andersenowski Kaj i Gerda oboje rozumieją się w pół słowa. W zgodnym duecie spisują "Kroniki Szklanii" - niekończącą się sagę o wyobrażonej książęcej parze i jej perypetiach. Carl kolekcjonuje szklane bibeloty. Jego zbiór zapoczątkowała otrzymana na szóste urodziny figurka "Szklanego Chłopca" - bezskrzydłego kupidyna.

Dopóki Carl i Sylvie byli w podstawówce, wszystko grało. Utalentowany, przystojny i obdarzony wdziękiem Carl był lubiany, rówieśnicy zabiegali o jego towarzystwo. Ale oto oboje dorośleją. Nadchodzi zmiana - podczas kiedy Sylvie pozostaje w publicznej high school, trzynastoletni Carl trafia do prestiżowego, prywatnego gimnazjum dla chłopców, gdzie trwa ostra rywalizacja o wyniki i popularność. W nowej szkole obowiązuje osobliwy "kodeks honorowy" - pozycja w hierarchii zależy od brutalnych "męskich" rozrywek i samczej fanfaronady. Chłopcy stronią od wszelkiej "słabości" jak od trądu. Rządzi dyktat bezwzględnego machismo, a "babskie" zachowania degradują ofiarę i strącają do kategorii pariasów.

Carl jest wystarczająco bystry, żeby rozpoznać reguły tych igrzysk i obronić się, ale oto atak nadchodzi z najmniej spodziewanej strony. Ku własnemu pomieszaniu Carl zdaje sobie sprawę, że ciągle szuka towarzystwa szkolnego idola, kapitana drużyny piłkarskiej, który jest prostackim zaprzeczeniem wszystkiego, co dotąd lubił. Prosty, dosadny i atletyczny Paul zbywa pogardliwym wzruszeniem ramion wszystkie talenty i niecodzienne zainteresowania Carla, przystając na przyjaźń w zamian za ściągi i podpowiedzi. Sylvie z niedowierzaniem przygląda się tej metamorfozie - widzi, jak Carl za bezcen wyprzedaje swoje niepospolite atuty w zamian za kapryśną akceptację niezbyt rozgarniętego "króla strzelców".

Beznadziejna miłość wpędza Carla w głęboką frustrację. Odtrąca pomoc niezawodnej przyjaciółki, ukrywa sekret przed rodziną. Trwa komedia omyłek. Sylvie, nie rozumiejąc natury problemu, przeżywa bliźniaczy dramat - kocha Carla wytrwale, bez szans na wzajemność. I wreszcie następuje fatalny incydent, który przetnie nieznośne napięcie, ale i przysporzy bohaterom książki kolejnych dotkliwych cierpień. Jacqueline Wilson z wielkim taktem towarzyszy im w procesie przepoczwarzania się, krystalizacji uczuć.

Jest to zatem jedna z pierwszych (po "Chłopaku czy dziewczynie?" Lisy Papademetriou i Chrisa Tebbettsa) wydanych w Polsce książek dla młodzieży, które mówią otwarcie o bolesnym odkrywaniu własnej tożsamości seksualnej i okrucieństwie rówieśników wobec "innych". Wyobrażam sobie, że dla nastolatków, przeżywających samotnie dramat Carla, książka ta może być pomocą nie do przecenienia.

W tym kontekście chcę wspomnieć o dwóch kolejnych książkach, tym razem adresowanych do czytelników zdecydowanie młodszych, które stanowią dobry pretekst do rozmowy z dziećmi o męskich / kobiecych rolach. Pierwsza z nich - "Igor i lalki" Piji Lindenbaum - jest niezwykle wyważoną, inteligentną opowiastką obrazkową o małym Igorze, który świetnie gra w piłkę. Muskularny tata Igora jest dumny z piłkarskich talentów syna. W przedszkolu każdy chłopak chciałby mieć Igora w swojej drużynie. Któregoś dnia chłopiec, zamiast futbolówki, pakuje do plecaczka lalkę Barbie. Piłka już się nie zmieści. Tata jest zdziwiony...

Nie, książka nie zmierza do prostej konstatacji, że oto Igor jest pięcioletnim gejem. Pija Lindenbaum zaledwie sygnalizuje dylemat, przed jakim staje dziecko, które ma ochotę wyjść z przypisanej mu stereotypem roli. Za pomocą kilkunastu obrazków mówi o tym, jak bardzo, od wczesnego dzieciństwa, jesteśmy dzieleni na dwa zantagonizowane nawykami obozy. I jakiej determinacji trzeba, żeby pokonać niewidzialne zasieki pomiędzy drużyną dziewczyńskich dziewczynek a chłopackich chłopaków.

I wreszcie trzecia książka, której właściwie nie trzeba zachwalać, bo skutecznie wypromuje ją skandal, jaki wybuchł w Stanach, gdzie wydano ją po raz pierwszy. "Z Tango jest nas troje" to prawdziwa historia dwóch pingwinich samców, mieszkających w nowojorskim ZOO. Nierozłączna para, Roy i Silo, naśladując innych pingwinich rodziców, bez szans na powodzenie wysiadywała duży kamień. Widząc daremność tych wysiłków, opiekun zwierząt pewnego dnia powierzył podopiecznym prawdziwe jajo innej pary. Roy i Silo na zmianę ogrzewali jajko swoim ciepłem, aż wykluła się z niego maleńka samiczka Tango. Odtąd pisklę zyskało dwóch ojców, w miejsce taty i mamy.

Historia wzbudzała entuzjazm gości ZOO i ściągała do wybiegu pingwinów ciekawskie tłumy. Aż do dnia, kiedy wydano książkę "and tango makes three". A wtedy rozpętała się medialna burza. W niektórych stanach książkę wciągnięto na listę prohibitów, jako manifestację polityczną - głos za przyznaniem prawa do adopcji parom homoseksualnym. Znowu dorośli okazali się głupsi od dzieci, które książkę czytają literalnie jako sympatyczną opowiastkę o pingwinach. A jeśli nawet wyjątkowo bystre dzieci dopatrzą się w fabule analogii do zasłyszanej w mediach awantury dorosłych, to zyskają w ten sposób szansę na zadanie sobie (z czasem) kilku niegłupich pytań: czym w istocie jest rodzicielstwo? co z nas czyni rodziców - rytmiczny ruch lędźwi czy troska i odpowiedzialność? czy seksualne wybory są następstwem rodzinnej indoktrynacji, czy może przyrodzonym darem od natury? I czy heteroseksualizm jest nieodłącznym elementem "pakietu dobrego rodzica"?

Lista tematów "niedotykalnych", nie spenetrowanych dotąd przez pisarzy dla dzieci, ciągle się skraca. I bardzo dobrze. W moim głębokim przekonaniu nikt nie wymyślił dotąd lepszego od literatury myślącego "sparring partnera". Książki zadają dzieciom pytania, jakich rodzice nie mają odwagi zadać.

Jacqueline Wilson, Pocałunek,ilustrował Nick Sharatt, tłum. Ewa Rajewska, Poznań 2009, Media Rodzina

Pija Lindenbaum, Igor i lalki, tłum. Katarzyna Skalska, Poznań 2009, Wydawnictwo Zakamarki

Justin Richardson, Peter Parnell, Z Tango jest nas troje, ilustrował Henry Cole, Warszawa 2009, Wydawnictwo AdPublik

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]