Cena prawa do strachu

Rozpatrywanie ustawy o groźnych przestępcach, którzy niebawem wyjdą na wolność, to szczególny przypadek.
Czyta się kilka minut

Akurat tu posłom nie ma czego zazdrościć. Ci z nich, którzy jeszcze czują odpowiedzialność za stanowione prawo, mają twardy orzech do zgryzienia.

Minister sprawiedliwości Marek Biernacki – prawnik, konserwatysta, człowiek o nieskazitelnej uczciwości osobistej – uzasadniał w Sejmie, że nowe prawo zakłada izolację tych, którzy z powodu zaburzeń psychiki gotowi są wrócić do mordowania i gwałcenia. To znaczy, że albo sądy przed laty się pomyliły i ludzie ci nie powinni siedzieć w kryminale, lecz przebywać w szpitalu – albo przestępcy zwariowali w więzieniu.

Dalej mówi minister: izolacja po odbytym wyroku da możliwość readaptacji do społeczeństwa. To znaczy, że proces więziennej readaptacji był fikcją. Skąd więc wiara, że nastąpi on w „więzieniu po więzieniu”? A „więzienie po więzieniu” to Krajowy Ośrodek Terapii Zaburzeń Osobowości – nazwa celowo jest „szpitalna”, by oszukać nasze sumienia.

Trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Są mordercy, gwałciciele, pedofile gotowi wrócić do swych przestępstw. Wtedy będziemy mogli tylko patrzeć w oczy ofiar i ich rodzin, zastanawiając się, jak można było spuścić taką bestię z łańcucha. O tym, kto jest bestią, a kto nie, będzie decydował zespół biegłych. A że każdy woli mieć spokojne sumienie, decyzji o bezterminowej izolacji będzie zapewne więcej niż „ułaskawień”.

Przywracając słowom właściwe znaczenie, trzeba podsumować tak: właśnie chcemy nagiąć fundamenty prawa, które nie powinno karać dwa razy za ten sam czyn oraz działać wstecz. Podstawowe zasady składamy na ołtarzu bezpieczeństwa tych, którzy mogą zostać pozbawieni życia czy bestialsko męczeni.

Jeśli taka jest nasza decyzja, przyjmijmy to prawo. Tylko nie można oszukiwać, że chodzi nam o resocjalizację oraz że więzienie to tylko szpital.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2013