Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Był taki facet, trochę dziwaczny, słabowidzący...

Był taki facet, trochę dziwaczny, słabowidzący...

26.03.2018
Czyta się kilka minut
28 marca 2016 r. zmarł ks. Jan Kaczkowski.
Na uroczystości Medalu św. Jerzego, Kraków 2015 r. PAWEŁ ULATOWSKI DLA „TP”
C

Chciałbym was prosić, byście o nim nie zapominali – mówił podczas uroczystości pożegnalnych w Pucku Józef Kaczkowski, jego tata. – Byście powiedzieli swoim wnukom i dzieciom, że był taki facet, adoptowany Kaszuba, trochę dziwaczny, słabowidzący (...) Kochał ludzi i chciał zrobić coś dobrego”.

Zrobił tyle, że można by tym obdzielić kilka żywotów. Stworzył puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Najpierw domowe, potem stacjonarne: modelowe, nagradzane, z czasem znane w całej Polsce. Uczył w szkole, zyskując sławę charyzmatycznego katechety i zmieniając życie dziesiątek młodych, będących często na zakręcie. Famę w Pucku – a potem szerzej – zyskał jako kaznodzieja i spowiednik. Napisał doktorat z bioetyki. Gdy w czerwcu 2012 r. odkryto u niego nieuleczalnego glejaka mózgu, udzielił setek wywiadów i współtworzył kilka książek, które uczyniły zeń bodaj najbardziej rozpoznawalnego duchownego w Polsce. Laureat nagród, w tym przyznanego mu w 2015 r. przez „Tygodnik” Medalu św. Jerzego (na zdjęciu).

28 marca – w dzień rocznicy – rusza Fundacja im. ks. Kaczkowskiego. Założona przez Józefa Kaczkowskiego, współtworzona też przez innych członków rodziny organizacja, ma nie tylko dbać o pamięć o duchownym, ale też kontynuować jego dzieła. – Robić to, co robiłby Jan, gdyby żył – streszcza Anna Cina Ciskowska, prezeska Fundacji. Chodzi o propagowanie idei hospicyjnej, edukację w dziedzinie komunikacji lekarz–pacjent (ks. Kaczkowski współtworzył „Areopagi Etyczne” z wykładami na ten temat), a także pomoc młodzieży z trudnych środowisk.

W środę w sopockim kościele św. Jerzego odbędzie się msza w intencji ks. Kaczkowskiego oraz koncert ku jego pamięci. ©℗

Czytaj także:

"Sklepany przez Kościół, kocham Kościół" - słynny wywiad Przemysława Wilczyńskiego z ks. Janem Kaczkowskim

Lekcje Księdza Kaczkowskiego - pośmiertna sylwetka pióra Błażeja Strzelczyka i Przemysława Wilczyńskiego

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]