Reklama

Ładowanie...

„Za walkę ze smokiem nieczułości”

„Za walkę ze smokiem nieczułości”

19.04.2015
Czyta się kilka minut
Tak brzmi werdykt kapituły, która Medal Świętego Jerzego 2015 przyznała ks. Janowi Kaczkowskiemu.
Z

Z durszlakiem na głowie wyzwał na intelektualny pojedynek pastafarian. Zgniatając wydmuszkę udowadniał, że nie ma nic złego w katolikach, którzy do kościoła przychodzą tylko raz w roku – poświęcić wielkanocny koszyczek.

Z przyklejonym do sutanny serduszkiem WOŚP mówił: „Chętnie pójdę z Owsiakiem do piekła”. I dodawał: „Po co pluć z ambony jadem na taką inicjatywę?”.

Ks. Jan Kaczkowski jest doktorem teologii moralnej (rozprawa pt. „Godność człowieka umierającego a pomoc osobom w stanie terminalnym – studium teologiczno-moralne”), bioetykiem, vlogerem, fanem liturgii przedsoborowej, rekolekcjonistą, założycielem i prezesem Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio.

Kapituła Medalu św. Jerzego postanowiła docenić go za „walkę ze smokiem nieczułości”.

Do Pucka trafił przez przypadek, albo – jak woli mówić – w „nagrodę” dla tamtejszego proboszcza. W seminarium nikt nie przypuszczał, że „dotrwa” do święceń. Miał wyraźne problemy z chodzeniem i poważną wadę wzroku. Seminaryjni przełożeni wielokrotnie zastanawiali się, czy jest sens go święcić, bo kleryk Kaczkowski nie nadaje się do kapłaństwa ze względu na słaby wzrok. Na naradzie przełożonych przed święceniami jeden z księży miał rzucić żartem: „A pieniądze widzi?”. „Widzi” – odpowiedzieli chórem pozostali księża. „To święcimy” – zapadła decyzja.

Od 2002 r. pracuje w Pucku. Nie jest katechetą, by nie wzbudzać żartów wśród uczniów. Dziś – podczas spotkań z nim w kościołach i księgarniach – gromadzą się tłumy. Objął funkcję kapelana domu pomocy społecznej i szpitala. W 2004 r. wpada na pomysł założenia hospicjum. Ale nie dlatego, że sam zachorował. Lekarze dopiero w 2012 r. stwierdzili u niego glejaka mózgu.

W hospicjum panuje „filozofia intymności”. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Ks. Jan wspomina historię pary pacjentów, którzy właśnie tu się w sobie zakochali. „To są wolni ludzie, a jak będą chcieli się napić piwa, to co za problem? Ja też się czasem lubię napić” – mówi.

Chodzi o lasce („to jest lacha, nie laska”, „masz, pobaw się w dr. House’a”). Utworzył program szkoleniowy w zakresie bioetyki chrześcijańskiej. Ciągle prowadzi wykłady i warsztaty z tematyki hospicyjnej. Wolontariuszami puckiego hospicjum są m.in. osoby skazane.

Ks. Jan będzie czterdziestym laureatem nagrody „Tygodnika Powszechnego”.
Medal Świętego Jerzego przyznajemy od 1993 r. za „zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym”. Laureatami byli już m.in. Jacek Kuroń, bp Tadeusz Pieronek, Václav Havel, Janina Ochojska, Norman Davies, ks. Michał Heller, Danuta Wałęsowa, o. Ludwik Wiśniewski, Agnieszka Holland, Leszek Kołakowski, abp Józef Życiński, Barbara Skarga.

W skład kapituły wchodzą: ks. Adam Boniecki (przewodniczący), Piotr Mucharski, Władysław Stróżewski i Andrzej Zoll.

Medal wręczymy ks. Janowi 25 kwietnia, podczas uroczystej gali i jubileuszu 70-lecia „Tygodnika Powszechnego”, które poprzedzimy mszą świętą o godz. 17.00 w krakowskim kościele św. Floriana.

Galę będzie można od godz. 18.30 oglądać na żywo w internecie, na stronie TygodnikPowszechny.pl. Zapraszamy! ©℗

Przeczytaj wywiad z ks. Janem Kaczkowskim: Wkurzam się na Kościół przez małe „k”.

 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]