Być prezydentem

Prezydent Rzeczypospolitej ma prawo ułaskawiać, kogo zechce, a ja z kolei mogę nie lubić, gdy ludzie siedzą w więzieniach. Bywają jednak ułaskawienia, które są pewnego rodzaju manifestacją.
Czyta się kilka minut

Jeśli bowiem z długiej listy najróżnorodniejszych skazańców wybiera się na zakończenie dziesięcioletniej prezydentury po pierwsze, byłego zastępcę członka Biura Politycznego PZPR, który jako wiceminister spraw wewnętrznych III RP odpowiedzialny za policję wyjątkowo źle przysłużył się tejże policji; po drugie, byłego własnego ministra z prezydenckiej kancelarii, a później ministra spraw wewnętrznych, który dzięki gestowi Prezydenta nie zapłaciłby 8 tys. złotych kary - to odnajdujemy się w aurze partyjno-kupczykowskich powiązań i zobowiązań, czyli w czymś, z czym tak bardzo chcielibyśmy zerwać. I to nawet nie dlatego, że uwolniony Zbigniew Sobotka czy bogatszy o 8 tys. Ryszard Kalisz stanowią jakieś szczególne zagrożenie dla państwa, ale dlatego, że do oczywistych obowiązków Prezydenta RP należy dbanie o standardy naszego życia publicznego. W tej dziedzinie mamy akurat niezmiernie dużo do zrobienia, a każdy nierozważny krok oddala nas od państwa, w którym chce się żyć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2005