Reklama

Ładowanie...

Bonowicz: Zło najpierw chce nas przerazić, a potem zmęczyć i zniechęcić

07.01.2023
Czyta się kilka minut
Nagle na półkę pod ręką wróciły książki, które o wojnie opowiadają w sposób wyjątkowy: „Kaputt” Malapartego, ­„Życie i los” Grossmana, „Dorycki krużganek” Buczkowskiego. Ta ostatnia, w lekturze najtrudniejsza, zupełnie nieprzewidywalna, przedstawia wojnę jako rozbicie wszystkiego.
Wojciech Bonowicz / fot. Grażyna Makara
D

Drugiego dnia roku zdałem sobie sprawę, że nie pamiętam, o czym pisałem w roku minionym. To znaczy – pamiętam, że pisałem wiele o wojnie. To było nieuchronne i konieczne, nie było i nie ma w naszej części świata ważniejszego wydarzenia. Ale o czym jeszcze? Pamięć zdarzeń jakby rozlała się i wsiąkła, a osobliwie pamięć zajęć literackich.

Dwanaście miesięcy to długo, uzbierało się kilkadziesiąt rozmaitych tekstów, akurat nie wierszy, tych nie powstało wiele, ale innych, rzuconych w miejsca, z którymi stale współpracuję, takie jak „Tygodnik”. Lecz moment, w którym się znaleźliśmy, zdawał się unieważniać wszystko, co nie odniesione bezpośrednio, nie dość zaangażowane. Rozgrywający się dramat domagał się wyłączności, skupienia uwagi, mobilizacji (tego akurat słowa używałem w minionym roku często), a każdy zwrot w innym kierunku można było potraktować jak ucieczkę lub co najmniej...

4533

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]