Bóg skuteczny w działaniu

Głównodowodzący siłami zbrojnymi Syrii o imieniu Naaman nie tylko znał się na wojskowości, ale też był święcie przekonany, że dobrze wie, co powinni i jak powinni robić wszyscy pozostali fachowcy.
Czyta się kilka minut

W tym kapłani, bo takim zapewne w jego oczach jawił się prorok Elizeusz. Tymczasem akurat ten lider obcej religii wcale nie zamierzał spełnić oczekiwań Naamana. Wcale nie zachowywał się zgodnie z oczekiwaniami możnego petenta.

Przeciwnie, polecił wykonanie czynności prostej, tak prozaicznej jak kąpiel w Jordanie, takiej tam sobie rzeczułce. Nie było jednak na co czekać, Elizeusz i jego posługa była już jedną z ostatnich, jeśli nie ostatnią deską ratunku. Naaman poszedł za radą proroka i się nie zawiódł, przeciwnie, zyskał więcej, niż się spodziewał zyskać.

Należy też podziwiać uczciwość Syryjczyka. W zderzeniu z rzeczywistością umiał zrezygnować z własnych przekonań i przyznać rację tym, którym tak zdecydowanie się sprzeciwiał. Z faktami się nie dyskutuje, zwłaszcza gdy dotyczą przekonań religijnych.

Mając to wszystko w pamięci, trzeba powiedzieć, że Bóg, jeśli jest Bogiem żywym, a nie kimś wymyślonym jako lekarstwo na nasze ograniczenia i niedole, potrafi spowodować nie lada jakie zamieszanie w głowach swoich wyznawców. Wygląda nawet na to, że swoich wyznawców niemal systematycznie w ten sposób nawiedza, bo jakże inaczej można odczytać ewangeliczne opowiadanie o dziesięciu uzdrowionych z trądu. Wszyscy na równi brali udział w tym samym wydarzeniu, ale tylko jeden, na dodatek nie ten, co powinien, odczytał sens tego, czego był świadkiem. Okazało się więc, że jego dziewięciu towarzyszy niedoli, lepiej od niego przygotowanych, od których należało się spodziewać prawidłowej reakcji na zaistniały fakt, pozostało ślepymi.

Skoro nasi dziadowie i ojcowie w ich współżyciu z Bogiem potykali się o własne nogi, może dobrze będzie pamiętać, że i my od czasu do czasu znajdziemy się w podobnym położeniu. Naaman poganin i trędowaty Samarytanin okazali się przecież ludźmi bardziej wrażliwymi na obecność Boga i działanie niż ci, którzy w swoim mniemaniu i w oczach innych uchodzili za najlepiej zorientowanych w sprawach ludzko-bożych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2010