„Pójdź do Jezusa, do niebios bram, / W Nim tylko szukać pociechy nam / On nas napoi krwią swoich ran (...) Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud / Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud”. A Bóg, przez Izajasza, tak odśpiewuje: Jeruzalem, „nie będą już mówić o tobie Opuszczona (…) lecz będą cię nazywać Moja Ukochana (…) Jak młodzieniec poślubia pannę, tak twoi synowie poślubią ciebie, i jak oblubieniec raduje się oblubienicą, tak twój Bóg rozraduje się tobą”.
A zatem, jeśli już trzeba Boga szukać, to nie u „niebios bram”, ale w tym wszystkim, co tu i teraz się dzieje. „Modląc się zaś, nie paplajcie jak poganie, zdaje się im bowiem, że w wielomówstwie ich wysłuchani zostaną” – radzi Jezus. Modlitwa zatem nie może polegać na zatrudnianiu Boga w charakterze pomocnika. Dlatego żeby stać się chrześcijaninem, najpierw trzeba stać się ateistą lub agnostykiem. Ignacy z Loyoli radzi: Działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie, ale trzymaj się Boga, gdyż wtedy twoje działanie nie pójdzie na marne. Czyli żyj, jakby Boga nie było, ale podchodź do świata, jak doń podchodzi Bóg. A jak podchodzi, doskonale obrazuje opowiadanie o weselu w Kanie Galilejskiej. Oto Bóg, przez człowieka, ratuje od zniszczenia radość z życia. Tam też ma swój początek Kościół. Począł się na weselu przy hektolitrach wina.
Tylko uważajmy na tłumaczy. W wydaniu interlinearnym Nowego Testamentu mamy: „i kiedy staną się pijani”, ale w Lekcjonarzu: „a gdy się napiją”. Ponoć jakiś ksiądz abstynent na kazaniu o galilejskim weselu miał powiedzieć, że co prawda Pan Jezus przemienił wodę w wino, ale tego Mu się nie pochwala. Zapomniał biedak albo nie doczytał, o co Jezus prosił Boga dla uczniów i dla nas. Ojcze: „Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, lecz abyś ich ustrzegł od złego”. Uroczystość Narodzenia Pańskiego o tym nam właśnie przypomina.
Tu, na ziemi, nie jesteśmy „wygnańcami Ewy”, ziemia wbrew jej i naszej brzydocie nie jest „łez padołem”. Papież Franciszek zachęca, zwłaszcza teologów, by pamiętali, że Jezus jest człowiekiem, i nie dziwili się, że czegoś mógł nie wiedzieć, wątpić w coś, denerwować się, że kogoś zrugał i obraził. Był człowiekiem z krwi i kości, i o tym przypomina Kościołowi na każdej mszy. Tam, gdzie ludzie, tam Bóg. Jego szczęściem są ludzie, a świat Jego domem.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















