Reklama

Bo prowokował

Bo prowokował

22.06.2020
Czyta się kilka minut
Ten wyrok to jawna niesprawiedliwość, klasyczny przykład bezdusznej machiny prawa – mówi „Tygodnikowi” Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
R

RPO zdecydował się wnieść do Sądu Najwyższego jedenastą skargę nadzwyczajną – to ścieżka dla prawomocnych wyroków sądów powszechnych, z której w sposób nieograniczony może korzystać jedynie Rzecznik i Prokurator Generalny. Po raz pierwszy tego typu skarga dotyczy przemocy w rodzinie.

Ta historia zaczyna się dwie dekady temu na Podlasiu. Ojciec znęca się – fizycznie i psychicznie – nad żoną i dzieckiem. Syn od pewnego momentu zaczyna się w domowe awantury angażować: próbuje rozdzielać rodziców i stawać w obronie bitej matki. W 2011 r. sąd karny skazuje ojca na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. A siedem lat później – gdy syn jest pełnoletni – sąd rejonowy uwzględnia jego pozew cywilny i zasądza 20 tys. zł zadośćuczynienia. Ojciec się odwołuje, a Sąd Okręgowy w Łomży uwzględnia jego skargę, stwierdzając w uzasadnieniu, że źródłem konfliktów między ojcem a dzieckiem było „prowokacyjne zachowanie się powoda i demonstrowanie oporu”.

„Sąd zastosował mechanizmy odwracające de facto role: ofiary i jej kata. Przerzucił ciężar odpowiedzialności na poszkodowanego” – argumentuje w uzasadnieniu decyzji o skardze RPO. – Kompletnie pominięto społeczny kontekst sprawy, a także fakt, iż w podobnych historiach krzywda, nawet wyrządzona lata temu, nigdy się nie dezaktualizuje – dodaje Mirosław Wróblewski.

Jakie znaczenie może mieć skarga? Według Wróblewskiego wyrok sądu okręgowego, dodatkowo w rejonie, w którym przemoc domowa jest według danych policji najwyższa w kraju, mógł być społecznie szkodliwy – jako sygnał, że zjawisko to jest czymś akceptowalnym: – Ta skarga to z kolei komunikat, że sprawcy nie mogą czuć się po latach bezkarni. Dlatego mamy nadzieję, że Sąd Najwyższy uchyli łomżyński wyrok. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]