Bitwa o Anglię

Gdy 15 sierpnia 1940 r. zadzwonił telefon z rozkazem startu, Robert Doe poczuł, że zaraz zwymiotuje z nerwów. 20-letni pilot jeszcze nie walczył, był żółtodziobem.
Czyta się kilka minut

Ale trwała batalia, która do historii przejdzie jako "Bitwa o Anglię", setki niemieckich bombowców przemierzały Kanał La Manche, czasem kilka razy w ciągu dnia, by rzucić Londyn na kolana, od tych zmagań zależał los kraju (a także Europy) i brytyjskie dowództwo potrzebowało każdego lotnika. Doe przezwyciężył panikę, wystartował i zestrzelił dwa niemieckie samoloty. Z 12 maszyn z jego dywizjonu wróciło osiem. Doe przeżył swój pierwszy dzień bitwy. W ciągu kolejnych zniszczył łącznie 16 samolotów wroga.

Zmarły w lutym br. Doe to jeden z niewielu bohaterów książki "Bitwa o Anglię", z którymi jej autor Stephen Bungay mógł jeszcze rozmawiać osobiście. Dzieło Bungaya to wciągająca opowieść, posiada najlepsze cechy anglosaskiego pisarstwa historycznego, łączy perspektywę pojedynczych ludzi, ich przeżyć i emocji z analizą mechanizmów wojny i polityki. Autor składając hołd bohaterom, nie stroni równocześnie od iście brytyjskiej autoironii.

Dla polskiego czytelnika dużą niespodzianką będzie rozdział ostatni. Bungay podważa w nim szereg przyjętych - także w Wielkiej Brytanii - poglądów na temat przyczyn zwycięstwa w 1940 r.: że RAF zawdzięczał je męstwu nielicznych pilotów, że Anglia była nieprzygotowana, a naród zjednoczony itd. Nie uprzedzając wniosków Bungaya, powiedzmy tylko, że według niego Brytyjczycy wygrali, gdyż zachowali się wtedy "po niemiecku", a Niemcy przegrali, gdyż postępowali - tak jest! - bardzo "nie po niemiecku". I nie jest to wcale autoironiczny greps językowy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2010