Bezdomne archiwa

Główna siedziba IPN w Warszawie została sprzedana przez Ruch spółce GHN. Biurowiec został przekazany IPN w 2000 r. przez Ministerstwo Skarbu Państwa.
Czyta się kilka minut

W tym czasie przeprowadzono tam też kosztowny remont. Teraz Instytut szuka nowej siedziby i nie będzie to proste, zarówno ze względu na wymaganą powierzchnię, jak i np. fakt, że archiwa mają specjalne wymagania budowlane i nie mogą się mieścić w pierwszym z brzegu budynku.

Resort skarbu przedstawił kilka propozycji, ale znalezienie nowej siedziby w krótkim czasie będzie pewnie teraz trudne, więc pytania o to, dlaczego problemu nie rozwiązano wcześniej i kto sprawę zaniedbał, narzucają się same.

Powinny to być jednak pytania na poziomie technicznym, administracyjnym – chodzi w końcu o sprzedaż budynku, wyprowadzkę instytucji i znalezienie nowego budynku. Tymczasem dyskusja z pragmatycznej zamieniła się w polityczną i znów mówimy o PiS, PO, o sensie i bezsensie, i o lustracji, oczywiście.

Instytut Pamięci Narodowej jest ważny i potrzebny. Dla naszych sąsiadów: Czechów i Słowaków był wzorem do stworzenia ich instytucji zajmujących się trudną wojenną i powojenną historią. Tego typu instytucja musi mieć warunki do pracy i przechowywania dokumentów, i to teraz, a nie za ileś lat. Trzeba szybko znaleźć takie wyjście, które umożliwi IPN dalsze funkcjonowanie. To jest ważne. O błędach, politycznych sympatiach i antypatiach można podyskutować później.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2012