Baśń nie baśń

Zsuzsa Bánk, Jasne dni przeł. Elżbieta Kalinowska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2014
Czyta się kilka minut
 /
/

Dom na skraju niemieckiego miasteczka, sklecona z byle czego chatka bez adresu, ocieniona starą gruszą. Rodzina cyrkowców: wysoka i chuda Évi, pojawiający się raz w roku Zigi, ich córeczka Aja. I narratorka, która spędza z Ają niekończące się dni słonecznego lata. Na pół baśniowa idylla ociera się o kicz. Opowiedziana jest jednak w rytmie zapierającym dech, prozą nasyconą światłem, barwą, zapachem. A przy tym świat oglądany najpierw z dziecięcym, bezkrytycznym zachwytem, stopniowo nabiera wyrazistości, ukazuje dalszy, już nie tak słoneczny plan. Évi i Zigi to Węgrzy, uciekinierzy; nie przypadkiem Aja nie jest podobna do matki; pojawi się jeszcze Karl... Druga powieść niemieckiej pisarki, urodzonej w 1965 r. córki węgierskich imigrantów, jest naprawdę świetna!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2014