Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Barwy ochronne

Barwy ochronne

02.07.2012
Czyta się kilka minut
We wstępie do „Innych kolorów” Orhan Pamuk informuje, że na jego książkę składają się myśli, obrazy i fragmenty życia, które nie zostały przezeń wykorzystane wcześniej.
P

Powstawały w tym samym czasie, co jego wielkie powieści – zapisywane na ich marginesie, raz stanowiły odskocznię od żmudnej pracy, innym razem jej zaczyn, rodzaj rozbiegu dla bezwładnego umysłu i sparaliżowanej ręki. Ciekawe, że właśnie do tych skrawków języka pisarz jest przywiązany najbardziej. Nie lubi czytać swych powieści, robi to z obowiązku, redagując ostatnią wersję utworu, ale do tych krótkich esejów, opowieści i impresji wraca wielokrotnie, odnajdując w nich to, co Virginia Woolf nazwała „chwilami istnienia”. Pamuk nie tyle opowiada o tych uprzywilejowanych momentach, ile raczej „ogląda je słowami”, opisuje wszystko tak dokładnie, by czytelnik również mógł przyjrzeć się wybranym zdarzeniom, postaciom i miejscom. „Inne kolory” to mozaika, której elementy można dowolnie układać. Autor przedłożył czytelnikom pewien zestaw tekstów, zaznaczając, że ułożyć je musimy sami.

W tym zestawie otrzymujemy teksty biograficzne i krytyczne, opowieści o trzęsieniach ziemi i politycznych zawieruchach, o spacerach z córką i śmierci ojca, o psach i wyburzanych budynkach, o marzeniach i fryzjerach, o najważniejszych dla Pamuka dziełach literackich (szkoda, że wzorem edycji amerykańskiej polski wydawca usunął z tomu eseje poświęcone literaturze tureckiej) i jego ulubionych obrazach, o relacji między Zachodem a Wschodem i procesie, który wytoczono mu za rzekome znieważanie tureckości, o jego powieściach i ukochanych miastach. Wszystko to naprowadza nas na trop konkretnego życia, pozwala nam się zbliżyć do człowieka z krwi i kości, którego do tej pory znaliśmy jako autora znakomitych powieści. Czytelnik odnosi wrażenie, że pisarz odsłania się tutaj bardziej niż kiedykolwiek (no, może poza autobiograficznym „Stambułem”, który Pamuk pisał w depresji po rozwodzie i śmierci ojca). Powinniśmy się jednak mieć na baczności, zwłaszcza że na epigraf całego tomu autor „Śniegu” wybrał niepokojący fragment z Galipa Dede, osiemnastowiecznego poety tureckiego, w którym czytamy: „Przybieraj kolory wszelkie, niech jednak barwa niczego o tobie nie zdradzi”. Owszem, każdy z elementów mozaiki daje nam wgląd w życie Pamuka, dowiadujemy się wiele na temat jego obsesji, pragnień, marzeń, sposobu pracy, rytmu dnia, traumatycznych doświadczeń, które ukształtowały jego psychikę i wyobraźnię... Ale gdy próbujemy z tych fragmentów ułożyć całościowy obraz, okazuje się, że brzegi puzzla nie przystają do siebie.

W jednym z tekstów Pamuk pisze o zwierciadle, które odbija rzeczywistość lub powiela ustawiony przed nim obraz. To oczywiście aluzja do słynnej Stendhalowskiej definicji powieści, w myśl której celem literatury jest maksymalny realizm. Gość honorowy tegorocznej edycji Festiwalu Conrada pisze, że stając naprzeciw zwierciadła, dostrzegamy nie tyle doskonałość naszego wizerunku, ile raczej brak. Rodzi się w nas przekonanie, że jesteśmy wybrakowani, niedoskonali, niepełni. Pojawia się wówczas impuls, który zmusza nas do podróżowania. „Ruszamy więc w drogę – pisze turecki noblista – by odszukać prawdę, a literatura jest opowieścią o tej podróży. Wierzę w podróż, nie sądzę jednak, by gdzieś tam daleko znajdowało się jej sedno”. „Inne kolory” można potraktować jako zapis wędrówki Pamuka w poszukiwaniu prawdy o samym sobie. Jeśli jednak wybierzemy tę interpretację, musimy przystać na ów fundamentalny warunek: sedno podróży i ostateczna prawda nie zostaną nam wyjawione, albowiem kolory, którymi posługuje się pisarz, tworząc swój wizerunek, to zarazem barwy ochronne.

Orhan Pamuk, „Inne kolory. Eseje i opowiadanie”, z języka tureckiego przełożyła Anna Akbike Sulimowicz, z języka angielskiego przełożył Tomasz Kunz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2012.

GRZEGORZ JANKOWICZ jest redaktorem działu kulturalnego „Tygodnika Powszechnego”, wiceprezesem Fundacji Korporacja Ha!art, dla której redaguje serie „Linia krytyczna” i „Proza obca”. Juror Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej SILESIUS, dyrektor wykonawczy Festiwalu Conrada.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]