Bardziej katoliccy niż papież

W ubiegły czwartek Sejm debatował nad wniesionym przez LPR, a popieranym przez Samoobronę i RLN, projektem zmiany Konstytucji. Chodziło o to, żeby do artykułu 38., "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, dodać trzy słowa: "od momentu poczęcia. Inicjatywie legislacyjnej posłów towarzyszyło zbieranie po kościołach podpisów (wraz z numerami dowodu osobistego i PESEL) pod apelem o poprawkę. Dzięki temu czwartkowa debata jeszcze bardziej nosiła znamię sporu światopoglądowego.
Czyta się kilka minut

Głosowanie nad projektem odbędzie się za dwa miesiące. Tymczasem powtórzono odwieczne argumenty za i przeciw, zarzucano sobie wzajemnie mordercze skłonności, czyli lansowanie mordowania nienarodzonych dzieci albo skazywanie na śmierć lub kalectwo zagrożonych matek. I chociaż debata w parlamencie i w mediach, jak nagle wybuchła, tak po jednym dniu ucichła, to delikatny (zwłaszcza dla ludzi wierzących) problem pozostał. Trudno bowiem - jak się wydaje - nie wspierać wierzących posłów, broniących konstytucyjnego prawa nienarodzonych dzieci do życia (dziwne zresztą, że podpisujący w kościołach apel nie upominali się o wpisanie także słów: "do naturalnej śmierci").

Rzecz w tym, że według nauki Kościoła "zadanie prawa cywilnego jest inne niż prawa moralnego" i "władza państwowa może się niekiedy powstrzymać od zakazania czegoś, co - gdyby zostało zabronione - spowodowałoby jeszcze poważniejsze szkody". Biorąc zaś pod uwagę sytuację społeczeństwa, w którym żyją ludzie różnych przekonań, Kościół naucza, że "jeśli nie byłoby możliwe odrzucenie lub całkowite zniesienie ustawy o przerywaniu ciąży, parlamentarzysta, którego osobisty absolutny sprzeciw wobec przerywania ciąży byłby jasny i znany wszystkim, postąpiłby słusznie, udzielając swego poparcia propozycjom, których celem jest ograniczenie szkodliwości takiej ustawy i zmierzających w ten sposób do zmniejszenia jej negatywnych skutków na płaszczyźnie kultury i moralności publicznej. Tak postępując bowiem, nie współdziała się w sposób niedozwolony w uchwalaniu niesprawiedliwego prawa, ale raczej podejmuje się słuszną i godziwą próbę ograniczenia jego szkodliwych aspektów" (cytaty z encykliki "Evangelium vitae" Jana Pawła II, którego stanowisko w kwestii obrony życia nie pozostawia żadnych wątpliwości).

Nie można osądzać cudzych motywów i podejrzewać, że ktoś sięga po nauczanie Kościoła w tej delikatnej dziedzinie w celach politycznych. Jednak proszę, by przeciwników proponowanych zmian w Konstytucji lekką ręką nie dopisywać do zwolenników czy propagatorów aborcji. Nie jest dobrze, być plus catholique que le pape.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2006