Reklama

Bankster po matce Polce

Bankster po matce Polce

11.12.2017
Czyta się kilka minut
Na pozór ta zmiana jest groteskowa – pani premier i pan wicepremier zamienili się miejscami, bo tak im nakazał prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Premier Mateusz Morawiecki i Beata Szydło w Pałacu Prezydenckim, 8 grudnia 2017 r. Fot. JACEK DOMIŃSKI / REPORTER
Premier Mateusz Morawiecki i Beata Szydło w Pałacu Prezydenckim, 8 grudnia 2017 r. Fot. JACEK DOMIŃSKI / REPORTER
P

Po pierwsze – czemu w ogóle zmieniać premiera? Od dwóch lat słyszeliśmy od machiny propagandowej PiS, że rząd Beaty Szydło to gabinet zesłany nam przez Opatrzność. W dodatku sondaże pokazują, że spora część Polaków rzeczywiście doceniała ten rząd i samą panią premier, głównie jej socjalny rys. Trzeba jednak pamiętać, że Kaczyński nie kieruje się takim zewnętrznym oglądem, tylko realną oceną sytuacji w rządzie – a zna ją tak dobrze jak nikt inny.

Kaczyński uznał, że dotychczasowy gabinet stał się nieefektywny. Jako premier Szydło od początku miała związane ręce. Nie mogła samodzielnie podejmować kluczowych decyzji, miała ograniczony wpływ na najważniejszych ministrów i musiała się na bieżąco konsultować z prezesem. Dziś Kaczyński ma do niej pretensje o to, że większość spraw trafia do jego ucha – tyle że to on sam stworzył taki system.

Gdyby Kaczyński wyrzucił Szydło i sam obwołał się premierem – zaskoczenia by nie było. A i PiS byłby ukontentowany, a nie skonfundowany i sfrustrowany jak dziś. Na ostatniej prostej zaszła jednak drastyczna zmiana – Kaczyński chwycił swą partię za gardło i wymusił na niej zgodę na premierostwo dla Mateusza Morawieckiego. W ten sposób twarzą partii zwyczajnych Polaków, ciemiężonych przez elity III RP, stał się bankier o wielomilionowym majątku, szkolony za granicą, doradca Donalda Tuska nawet po Smoleńsku, nagrany w restauracji u Sowy i Przyjaciół. To zasadnicza zmiana po skromnej matce Polce z gminy Brzeszcze, która miała ilustrować styczność partii z masami.

A więc – po drugie, i najważniejsze – dlaczego Morawiecki? Kaczyński bez wątpienia ma swoje cele. Lider PiS uważa Morawieckiego za wizjonera, który chce przebudować polską gospodarkę. Szydło nie miała takich wizji, którymi mogłaby urzec prezesa.

Morawiecki może złagodzić wizerunek rządu w kręgach biznesowych i za granicą. Jeśli ma rzeczywiście zmniejszyć napięcia i ułatwić PiS wygranie wyborów w 2019 r., to kluczem są jego relacje z Kaczyńskim. Jeśli posiadł realny wpływ na prezesa – którego walcząca o uznanie Szydło nigdy nie zdobyła – to przy dotychczasowej politycznej zręczności może się stać premierem nie tylko bardziej niezależnym, ale też bardziej skutecznym. Może dla PiS pozyskać część dużego biznesu, zniesmaczonego opozycją, albo też po prostu pragmatycznego. Może pozyskać wyborców centrowych, zwłaszcza jeśli złagodzi polityczny kurs – czego zrobić bez przyzwolenia Kaczyńskiego nie sposób.

Wiele wszakże wskazuje na to, że przepchnięte właśnie przez parlament ustawy sądowe są ostatnimi tak kontrowersyjnymi zmianami i do wyborów PiS będzie się starał łagodzić kurs. W tej sytuacji logiczne jest, że Kaczyński zmienił zderzak. I że sam premierostwa nie wziął, bo trudno byłoby mu wejść w rolę dobrodusznego, kordialnego staruszka.

Inna rzecz, że powołując Szydło na wicepremiera w jej dawnym rządzie, Kaczyński przenosi do nowego gabinetu brutalny konflikt między nią a Morawieckim, który trawił gabinet PiS przez wiele ostatnich miesięcy – i przyczyniał się do jego nieefektywności. Jeszcze ważniejsze jest to, że nominacja dla Morawieckiego może być początkiem procesu sukcesji w PiS, zapowiadanej przez Kaczyńskiego od lat. Partia żyje takimi plotkami. Jeśli są prawdziwe, to muszą się spotkać z reakcją innych ambitnych pisowskich 50-latków, takich jak drący koty z Morawieckim Zbigniew Ziobro. W tej groteskowej roszadzie może tkwić gen autodestrukcji, albo nawet kilka.

Czytaj także: Paweł Bravo: "Należy docenić kpiarski zamysł prezesa, który tuż po tym, jak jego sejmowe wojsko po raz kolejny dzielnie odparło atak wroga na rząd, pokazał jednym pstryknięciem palców, gdzie się w Polsce powołuje i odwołuje premierów".

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Zdobywca Nagrody Dziennikarskiej Grand Press...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zupełnie jak Putin i Miedwiediew. Przychodzi czas zmieniają stołki. No ale skok na sądy i Ordynację Wyborczą przykryto "rekonstrukcją rządu" w sposób zaplanowany. "Geniusz z Żoliborza" wie co robi.

... do Polski to jest dyletantem .

Kwestia czasu Szanowny Panie. Przy zmanipulowanym SN, Sądach, Ordynacji Wyborczej, TK obsadzonym funkcjonariuszami, nie takie cuda będziemy oglądać.

Na start zasugerowano negatywną ocenę wobec człowieka który w młodości, cytuję za Wikipedią, został: "W latach 80. kilkakrotnie pobity z powodów politycznych, represjonowany również kolejnymi przesłuchaniami i rewizjami w mieszkaniu". Ciekawi mnie jak czyste konto (sumienie) może mieć osoba która nie waha się tak napisać, może wstrzymajmy się z opiniami, i niech nadchodzące fakty (jeszcze nie dokonane) powiedzą o sobie same. Jestem apolityczny, definitywnie, jednak obserwując pragnę zauważyć że niczym nadzwyczajnym w partiach politycznych jest status lidera,i byłbym zaskoczony gdyby wcześniejszy rząd pod przywództwem Donalda Tuska ignorował swojego przywódcę. Podobnie dzieje się, w klubie Pana P.Kukiza, Nowoczesnej, PiS, jak i w każdej pomniejszej, dlatego ciężko zaskakują mnie te "fochy i zdziwienia - bo Kaczyński steruje zza pleców".

może być jakąś przesłanką, ale nie budowałbym na niej jedynie pozytywnego obrazu. Znamy przykłady osób zasłużonych w walce z "komuną", które obecnie bez najmniejszych wątpliwości wspierają postępujący rozkład państwa prawa. Skądinąd jestem ciekaw jak nowe podręczniki szkolne wyjaśnią tę dualność ideową :) Natomiast nie odnajduję w artykule "fochów i zdziwienia" spowodowanych postępowaniem pana Kaczyńskiego. Analizy Autora nie dają ku temu żadnych podstaw. Autor dobrze wie, o czym pisze :) Przy okazji Autora serdecznie pozdrawiam.

Nie potrzeba propagandy TV PiS aby zauważyć, że państwo prawa było w rozkładzie - czyżby nie czuł Pan tego smrodu - już w okresie rządów PO/PSL. W powszechnym społecznym odczuciu nasze prawnicze elity nie stanęły na wysokości zadania i miały/mają tyle wspólnego z dochodzeniem do prawdy i egzekwowaniem sprawiedliwości co chirurg plastyczny od powiększania pośladków z leczeniem chorych ludzi. Nie wątpię, że powiększanie pośladków jest zajęciem trudnym i wymaga dużej wiedzy i zaangażowania. Tyle, że praca chirurga plastycznego niewiele ma wspólnego z przywracaniem zdrowia. Przykład - niewyszukany zresztą. Wydaje mi się, że Patryk Jaki ze swoją komisją idzie po bandzie poruszając się gdzieś na granicach prawa, a może nawet je przekracza. Fatalne jest to, że dopiero w taki ( Jaki ) sposób udaje się w naszym kraju przywracać elementarne normy przyzwoitości.

potwierdził były prezes TK A. Rzepliński, mówiąc że NSA abdykował)) No chyba że się znowu pomylił jak z tymi idiotami w Unii ;)

A Kaczyński to jednak pierwszy sekretarz jest. Wklejam: "Pod koniec lat 70 Rzepliński był II sekretarzem POP w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW." Ja jednak większy respekt czuję do Pierwszego .... Nie dam się zresocjalizować Rzeplińskiemu !

Pierwszego z pierwszego siedzenia czy pierwszego z drugiego siedzenia? Bo pierwszy z drugiego siedzenia zapowiedział już za Pierwszego z pierwszego siedzenia głęboką rekonstrukcję w styczniu, która nie obejmie Pierwszego, nie wiadomo z którego siedzenia. Ale pierwszy z drugiego siedzenia zapytany, kogo obejmie zachował resztki przyzwoitości i powiedział, że nie wchodzi w rolę Pierwszego, którym nie jest. Nie brzmi znajomo?

Zrobili dużo dobrego ( i sporo złego ). Cieszę się ze zmiany w rządzie nawet jeśli jeszcze nie nastąpiły ( ha ha )( i tym samym zmianami w PiS ). Kaczyński z Rzeplińskim wypełniali razem obowiązek służby Ojczyźnie w LWP. Ciekawe, że każdy z nich twierdzi, że służyli w innej formacji. Czyli, że przynajmniej jeden z nich ma sklerozę. Stawiałbym raczej na Rzeplińskiego. Ale tak szczerze mówiąc jeśli rządy Morawieckiego znacząco popchną Polskę do przodu to chyba pokornie uznam, że Prezes to geniusz.

Pan Jaki chyba nie ma zamiarów, jakie Pan mu przypisuje. Gdyby tak było, nie tworzyłby komisji sprzecznej z prawem, której jedynym zadaniem jest pograżenie jego rywalki Hanny Gronkiewicz Waltz. Ciekawe, czy ma swiadomość, ze im więcej przy tym łamie prawo i zwykłe zasady przyzwoitości, tym bardziej się kompromituje, a stołek prezydenta Warszawy coraz bardziej się oddala?

że, przepraszam, Pański smród dopiero teraz poczuła Unia Europejska. A musi być duży skoro Ameryka też :)

Proszę im to powiedzieć, że dobrze to już było, że praworządność kiedyś kwitła a teraz z winy PiS uwiędła. Jestem przekonany, że się bardzo wzburzą i licznie ruszą demolować kolejne biuro poselskie PiS. Proszę mi przytoczyć jakiś dokument wyprodukowany przez naszego Rzecznika Praw Obywatelskich, który wykazywałby jego zainteresowanie poruszoną przeze mnie kwestią. Obawiam się, że skoro nasz Rzecznik nie wie albo nie chce wiedzieć co rzeczywiście boli Polaków to dlaczego mam się dziwić Amerykanom, którzy o tym co się dzieje w Polsce mają takie pojęcie jak nasi o problemach Karoliny ( nawet jeśli jest to Karolina Południowa ). Już wcześniej przytoczyłem Panu zdanie znanej niemieckiej komentatorki, która stwierdziła, że zmiany w polskim systemie prawnym przypominają rozwiązania niemieckie tyle, że - jej zdaniem - do takich zmian nie jest uprawniony PiS. Gdyby "Ameryka" była uczciwa to by nam powiedziała: "Polacy nie przyjmujcie takich rozwiązań jak Niemcy, ponieważ w Niemczech funkcjonuje patologiczny system prawny. Wasz system jest najlepszy. Sędziowie sami się wybierają, sędziowie sami się oceniają, sędziowie stanowią kastę nadzwyczajną."

dyskutować z poglądem, że gdy jeden zegar jest zepsuty, to trzeba naprawić ten i wszystkie pozostałe. A to właśnie od dwóch lat robi PiS z koalicjantami. Pozdrawiam Szanownego Pana.

Gdyby nasza opozycja działała mądrze to obecne notowania PiSu byłyby o połowę słabsze. Tak, PiS popełnia dużo błędów, a ludzie Kaczyńskiego bardzo się starają aby mu się przypodobać ( co też wcale niekoniecznie musi się prezesowi podobać). Sposób działania opozycji prowokuje rządzących do bardziej zdecydowanych działań albowiem utwierdza ich w przeświadczeniu, że świat wokół jest pełen wrogów, których trzeba neutralizować. Trzeba mieć nadzieję, że więcej uda się naprawić jak zepsuć. Pozdrawiam.

musiał pozostać przy obrazie telewizyjnym z lat 70- tych XX wieku, kiedy to jedyna i słuszna telewizja pokazywała na okrągło I Sekretarza towarzyszą Edwarda oraz premiera Piotra Jaroszewicza. Ten układ pulsaryczny musiał się tak dalece wryć w pamięć Prezesa, że uznał go za wzorzec i obiecał sobie, ze kiedyś też będzie jak towarzysz Edward. Czas musiał się wtedy dla Prezesa skończyć skoro trwa tak do dziś. Ze snu mogła obudzić pana Prezesa pani była Premier, która powinna była pokazać, że ma to co zwykle mają mężczyźni. Okazała się jednak zwykłą lojalną kobietą. Marionetkowość tamtego rządu widzi już nawet A. Lipiński, który w imieniu wszystkich pretorian wyraził żal, że Prezes nie został Pierwszym. Mateusz Morawiecki to nadzieja, że po krótkim okresie adaptacji, rozegra samego Prezesa i odeśle go jednak na zasłużoną polityczną emeryturę. Tego mu życzę. Ps. Ale także tego, żeby po krótkim czasie pozostali ministrowie poznali, że będzie mógł łamać karki, nawet te które sprawiają pozory metalowych prętów.

Niewatpliwie młody pan Morawiecki o aparycji i cechach mentalnych Europejczyka (proszę nie brac poważnie jego zamiarów chrystianizacji Europy, to inteligentny człowiek i wie, co powiedzieć Ciemnemu Ludowi:))) jest wystawiony w witrynie reklamującej PiS-owska bande na użytek zachodniego biznesu, który ani rusz nie chce inwestować w Polsce. Czy omami unijna dyplomacje? Watpie, chyba ze ta dyplomacje chce być omamiona i skorzysta z okazji. Nie da się ukryc, ze na rynku wewnętrznym ta nominacja tez może zadziałać. Mało to miejscowych pożytecznych idiotow, którzy sa gotowi wziąć takie puste gesty rzadzacej kliki za poważny ruch świadczący o powolnym odchodzeniu od "sojuszu z chamem"?

Nie występuje w słowniku )) w przeciwieństwie do idiotów w EU, którzy jednak chcieli prostować banany :)

Ciumcia to neologizm oznaczający osobę niekumata ("niekumaty" tez raczej nie wystepuje w słowniku, a oznacza osobę, no, powiedzmy...mało inteligentną i ogólnie nierozgarnieta)

powiedziała na "ciumcianie", skoro już zabawiamy się językiem? Dopuszczalne w grach?

O ile mogę się domyslac potocznego znaczenia wyrazu "ciumcianie" (tez nieobecnego w słowniku, wiec nie jestem pewna), chyba ta sfera działalności nie dotyczy premier Szydlo:)))

chodzi po prostu o pojmowanie/kumanie :))

OK, podoba mi się. W takim razie pani wicepremier chyba słabo ciumcia. A może i dobrze ciumcia, bo przecież nadal przy korycie:)))

jak mawiają Rosjanie, Grzegorzowi Schetino udało się to votum nieufności i ośmieszył rząd tym razem. I trzeba mu uczciwie przyznać pierwszy punkt. Bo tak prawdę mówiąc wyszła taka ciamcia-ramcia )

Tu musze wziąć w obronę panią ex-premier. Ona niewinna, jej kazał szef! Ale faktycznie - nie powinna była pytać: dlaczego chcecie mnie odwolac, wiedzac, ze ją za chwile odwoła, tyle ze nie Schetyna z opozycja:)))

Myśli Pani że Europa będzie poważać faceta dla którego prawo nie jest najważniejsze?

Problem przejęcia Trybunału Konstytucyjnego przez PiS w naszym kraju nie daje zasnąć porządnym Europejczykom. Zwłaszcza Holendrom, którzy nie mają trybunału konstytucyjnego i Katalończykom, którzy nie mają żadnych innych zmartwień więc przejmują się naszym Trybunałem. Polską rządzą gangster ( Kaczyński ) i bankster ( Morawiecki ). Mamo, tu się nie da żyć.

Raczej tak, choć Ciemny Lud jeszcze tego nie wie

Mysle, ze Europa powaza to i tych, z czym i z którymi jest Europie po drodze. Pytanie, czy już położono na Polsce kreskę, czy Unia posiada jeszcze jakieś plany w związku z naszym pięknym krajem. Wprawdzie nie zdołałam wysłuchać expose pana premiera, bo uznałam, ze to strata czasu, ale chyba nie zająknął się słowem o zacieśnianiu stosunków z Unią i planach wprowadzenia euro. O czym wiec ma Europa z nim gadać?

Europa gada nawet z Kubą i Białorusią. Zresztą po dziesięciu latach rządów PiS pozycja Polski w Europie będzie na tyle silna, że to my będziemy nakładali sankcje na innych. Trzeba więc będzie przyłożyć Francuzom za to, że nie trzymają dyscypliny budżetowej i Holendrom za to, że nie potrafią czy też nie chcą zdyscyplinować Timmermansa. Ale te wszystkie miłe dla nas rzeczy to dopiero za kilka lat.

Podobaja mi się te polskie sankcje na Francje i Holandie. Na początek proponuję zaprzestać eksportu widelców i nawozów sztucznych pod tulipany:))) Co do Białorusi - jest Pan pewien, ze Francuzi wiedzą, gdzie jest taki kraj?

Gdy czytam podobne teksty, zawsze zadaje sobie pytanie, czemu one służą. W przypadku ludzi zwyczajnych, przewidywalnych, tego typu wróżenie z fusów być może ma jakiś sens. W przypadku Prezesa jest bezsensownym zapełnianiem literami kart papieru. Nie sądzę aby nasz ukochany Prezes miał jakiś dalekosiężny, genialny plan, on działa raczej instynktownie, rozstawia ludzi niczym pionki na szachownicy, napuszcza jednych na drugich, wymyśla układy zagrożenia i je rozpracowuje. Tu nie ma jakiegoś sensownego punktu zaczepienia. Pozwala swym ludziom piąć się po pokrętnych ścieżkach wymyślonego przez siebie labiryntu, gdzie w każdej chwili może każdego wpuścić w maliny i eliminować z gry. Doświadczenie jakie zdobył podczas premierowania, nauczyło go, że o wiele lepiej manipuluje się z zewnątrz w zaciszu własnego gabinetu. Nie obejmie teki premiera, bo byłby to jego koniec, a gadanie o schedzie w partii, to taka marchewka dla ubogich. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z starym zramolałym kawalerem i wszystkimi stereotypami z tym związanymi, jemu się już nie chce nigdzie jeździć, załatwiać kombinować, on do tego nie ma ani głowy ani talentu. Jest panem na własnych śmieciach, tu się czyje pewnie i to mu odpowiada. Dlatego cyrk pod tytułem PiS będzie dalej się kręcił, nie ma zresztą na razie dla niego alternatywy.

To pełne dramatyzmu pytanie, premier Szydło skierowała z sejmowej trybuny do tzw. totalnej opozycji. Lawy rządowe, owe pytanie skwitowały burzą oklasków. Po wystąpieniu premier Szydło, kwiaty, pocałunki, uśmiechy.Pełen odlot, szczęśliwych ludzi. Parę godzin później komitet polityczny PiS, odwołał panią premier. Za co mnie chcecie odwołać? Inaczej memento mori.

Szacunek i wdzięczność prezesa - moja zresztą też - dla pani premier Szydło jest szczera i jak najbardziej prawdziwa. Proszę nie traktować odwołania pani premier jako kary. Ostatnimi czasy w rządzie narastały napięcia, z którymi pani Szydło sobie nie radziła. Prawdopodobnie Kaczyński w wąskim gronie i nie bez udziału pani Szydło doszedł do wniosku, że najlepszym wyjściem w takiej sytuacji będzie zmiana na stanowisku szefa rządu. Można to ująć takimi oto słowy: prezes uznał, że pani premier była za bardzo kobieca.

za rządów PO, to twoja radość też byłaby pełna? Odpowiedź - Nie. Więcej, byłbyś pierwszym, który na premierze nie zostawiłby suchej nitki. Pytanie? Jak zowie się cecha charakteru, która świadomie z premedytacją powoduje "widzenie" u jednych a "zaślepienie" u drugich w tym samym temacie?

(Prawie ) każdy człowiek kieruje się swoimi sympatiami dla jednych i niechęcią do drugich co niewątpliwie nie wpływa pozytywnie na obiektywizm oceny. Ja też nie jestem wolny od tych emocjonalnych wpływów. Kropka. Teraz jestem mądrzejszy po wysłuchaniu rozmowy z Janem Rokitą. Otóż Rokita, którego uważam za bardzo błyskotliwego analityka polskiej i światowej polityki, twierdzi, że od samego początku w rządzie PiS ścierały się dwie frakcje: frakcja pani Szydło ( z m.in. ministrami Ziobro i Macierewiczem ) oraz frakcja Morawieckiego ( z m.in. min. Glińskim wspierana przez prezydenta Dudę ). Zresztą przy powoływaniu rządu PiS do ostatniej chwili rozważana była alternatywna opcja obsadzenia stanowiska premiera przez Morawieckiego właśnie. Aby nie przedłużać i nie zanudzać chyba raczej powinniśmy się cieszyć, że Kaczyński postawił na frakcję Morawieckiego, którego prawdopodobnie już namaścił na swojego następcę.

wtedy, gdy miał być premierem z Krakowa, lecz Plainduncanie, po co ci Rokita? Nie wystarczy Jezus Chrystus? To przecież wiara ma powodować byśmy patrzyli na otaczający nas świat w duchu i prawdzie. Jeżeli tego nie potrafimy, to czym różnimy się od ateisty? Hasłami? Czy to nie za mało? Oczywiście wszyscy jesteśmy grzesznikami, bo inaczej z czegóż to spowiadalibyśmy się, lecz to nie może być usprawiedliwienie. Dobrze przeżywana wiara, przynajmniej moim zdaniem, pozwala bez większej możliwości omyłki odróżnić obłudę i fałsz, od prawdy.A przecież o to chodzi. A nasze sympatie i antypatie, nie mają tu nic do rzeczy. Fałszywy prorok Plainduncanie, jako uczy Biblia, omamia i zwodzi wybranych a nie tych co nie wierzą. Bo co to za sztuka uprzedzić do Boga, wiary niewierzącego? Głęboko wierzącego zwieść do tego stopnia by wierzył że służy Bogu a tak naprawdę służy szatanowi, to dopiero jest sztuka.

Może jestem nieco naiwny ale oceniam, że pomimo tych wszystkich głupot, słabości, wypadków i wpadek nasi obecni ministrowie bardzo się starają aby popchnąć Polskę do przodu. Słuchałem niedawno ministra Gowina, który zapytany przez dziennikarkę TVN o ocenę TV PiS stwierdził, że nie ogląda ani Wiadomości TVP ani Faktów TVN, ponieważ nie ma na to czasu. Praca ministra to średnio 12 godzin dziennie. Dlatego mam wielki szacunek dla takich ludzi jak Kaczyński, Szydło, Duda, Morawiecki i inni, którzy są ludźmi niezwykle pracowitymi. Może obecna ekipa rządowa nie wyprzedza poprzednich ekip rządowych talentami ale już zaangażowaniem w pracy, propaństwową i prospołeczną postawą raczej tak. I chyba z pracy dla Polski powinniśmy oceniać rządzących a nie z ładnych słów i pięknych min. A wiara w Boga jest też i po to aby zachować zdrowy dystans do polityki i nie ekscytować się nią przesadnie. Nie przypadkiem środowiska antyklerykalne są najbardziej niespokojne, najbardziej zajadłe i agresywne. Tam gdzie nie ma Boga tam nie ma pokoju.

i komentarzy nie bedzie konca. Juz 1 szy wspanialy ze tak madry Prezes musi sie az na Putinie wzorowac, ma przeciez swego doradce Orbana z ktorym w grocie Janosika omawiali wszystkie mozliwe skoki. I to ciekawe ze czlowiek ktory nie ma zadnego wlasnego zdania moze nami rzadzic . Raz uswiadamia go O.Tadeusz drugi wspomniany Orban a teraz wspomniany Putin obeznany we wszystkich mozliwych sportach a w szczegolnosci rowniez dopingu nawet podczas jego stalej gry w szachy.Mam jedynie nadzieje ze chociaz P. Morawiecki bedzie miec swoje wlasne zdanie.

patrząc na jak by nie było inteligentnego, wyedukowanego, znającego języki obce i o jakiej takiej kindersztubie MM - za głupotę i prostactwo, tak myślę
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]