Banki nieprzygotowane na falę pozwów o WIBOR. Gra toczy się o odsetki od nawet 400 mld zł

Co zagraża polskim bankom? Głównie klienci – taką diagnozę przynosi najnowsza edycja raportu o stabilności polskiego systemu finansowego, przygotowana przez NBP. 
Czyta się kilka minut
Budowa mieszkań deweloperskich w Łodzi. Kwiecień 2025 r. // Fot. Piotr Kamionka / Reporter
Budowa mieszkań deweloperskich w Łodzi. Kwiecień 2025 r. // Fot. Piotr Kamionka / Reporter

Analitycy banku centralnego podsumowali w nim kolejny rok batalii branży z frankowiczami, zaznaczając, że rezerwy utworzone przez banki na ugody i ewentualne przegrane z posiadaczami kredytów frankowych są nadal o ok. 40 mld zł mniejsze od wartości portfela zaskarżonych umów. A na horyzoncie majaczy już ryzyko znacznie kosztowniejszego sporu z posiadaczami hipotek złotowych, oprocentowanych w oparciu o wskaźnik WIBOR.

W tym sporze nie chodzi o WIBOR

Podczas konferencji towarzyszącej prezentacji raportu przedstawiciele NBP, zgodnie z dotychczasową linią banku centralnego, przekonywali, że ryzyko jest na razie hipotetyczne. 

„Wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że nie ma powodu, aby WIBOR mógł być podważany” – uspokajała dyrektor Departamentu Stabilności Finansowej NBP Olga Szczepańska.

Optymizm dyrektor Szczepańskiej opiera się jednak o pobożne życzenia albo ma wręcz przekierować uwagę opinii publicznej na kwestie drugorzędne. W sporze, który narasta między polskimi kredytobiorcami a branżą, nie chodzi bynajmniej o podważenie WIBOR-u.

Klienci, którzy kierują pozwy przeciw bankom, coraz częściej podnoszą w nich zarzut niedotrzymania obowiązków informacyjnych – a bankowcy rozumieją, że tak zarysowana linia sporu stawia ich w znacznie gorszym położeniu. 

Czy polskie banki czeka kolejna fala pozwów? 

W grudniu ub. roku Trybunał Sprawiedliwości UE wydał bowiem wyrok w sprawie hiszpańskiego kuzyna WIBOR-u, czyli wskaźnika IRPH. Sędziowie TSUE stwierdzili w uzasadnieniu, że prezentowanie jedynie wartości wskaźnika może być podstawą do uznania warunków umowy kredytu za nieuczciwe. 

Banki muszą bowiem również informować klientów o sposobie jego obliczania, udostępniać historyczne wartości i jasno opisać skutki jego zastosowania w porównaniu z innymi metodami naliczania oprocentowania. 

W przypadku, gdy usunięcie wskaźnika wpływa na ważność całej umowy, sąd może zastosować odpowiednie przepisy krajowe, ale nie wolno mu dowolnie modyfikować umowy na korzyść banku.

Jeśli w podobnym tonie TSUE wypowie się na temat WIBOR-u, polskie banki czeka niemal na pewno fala pozwów od kredytobiorców złotówkowych. W grę wchodzi więc batalia o odsetki od około 400 mld zł. 

Polskie sądy, przed którymi toczy się obecnie około 1700 spraw o umowy z WIBOR-em, skierowały już do TSUE zapytania, jak traktować ten wskaźnik. Odpowiedzi Trybunał udzieli zapewne na początku przyszłego roku.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Gra o 400 miliardów