Reklama

Antykoncepcja po adhortacji

Antykoncepcja po adhortacji

30.04.2016
Czyta się kilka minut
Środowiska spodziewające się zmian w podejściu do antykoncepcji mogą poczuć się zawiedzione – komentował adhortację „Amoris laetitia” abp Henryk Hoser. Czy rzeczywiście papież nic nie zmienił?
Papież Franciszek podczas Synodu o rodzinie, Watykan, październik 2015 r. Fot. Vandeville Eric / ABACA / PAP
Ś

Środowiskiem wspomnianym przez abp. Hosera mogą być np. matki karmiące piersią, które do czasu zajścia w ciążę kierowały się pochwalanymi przez Kościół naturalnymi metodami poczęć. Podczas karmienia rozregulowany system hormonalny sprawia, że płodność powraca w sposób nieprzewidywalny. Wówczas skuteczność metod rozpoznawania płodności gwałtownie spada. Para staje przed dylematem: albo będą ryzykować kolejnym poczęciem w najmniej odpowiednim momencie, albo na wiele miesięcy zawieszą współżycie. I to w chwili, gdy ona potrzebuje jego wsparcia w trudach macierzyństwa, a on z niepokojem spogląda, jak dziecko skupia na sobie prawie całą jej uwagę. Trudno się dziwić, że chcą wówczas wspomóc się prezerwatywą. Można wyobrazić sobie, że z nadzieją zaglądają do adhortacji „Amoris laetitia”. Czy rzeczywiście czeka ich rozczarowanie?

Powściągliwość i rewolucja...

9237

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Jesteśmy powołani do kształtowania sumień, nie zaś domagania się, by je zastępować." chyba nikt tego lepiej nie ujął. Ale w końcu to Papież.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]