Anglista nie dla szkoły

Sześćdziesiąt trzy wakaty w mazowieckim, ponad dwadzieścia w śląskim, pomorskim i małopolskim.
Czyta się kilka minut

Doniesienie „Dziennika Gazety Prawnej” o niedoborze nauczycieli angielskiego w szkołach może dziwić – zwłaszcza w zestawieniu z informacjami o kadrowych cięciach jako pokłosiu reformy oświaty PiS.

W przypadku anglistów mowy o zdziwieniu nie ma: od lat wielu z nich, ciesząc się rynkowym wzięciem, traktuje pracę w oświacie jako ostateczność. Efekt: zajęcia z angielskiego w szkołach publicznych bywają fikcją, bo nauczyciele zmieniają się nawet w ciągu roku, a edukacyjny sukces młodego pokolenia (władającego tym językiem nie gorzej niż rówieśnicy z Zachodu) to zasługa szkół prywatnych i korepetytorów.

Sytuacji nie polepszy symboliczna podwyżka nauczycielskich pensji. Ani pojawienie się w efekcie reformy oświaty instytucji „nauczyciela obwoźnego” – zmuszonego do pracy w kilku szkołach, by wyrobić etat. Dla anglisty szkoła publiczna pozostanie miejscem ostatniego wyboru. Dla ucznia – ostatnim miejscem, w którym nauczyłby się angielskiego.©(P)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2018