Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

600 mil do morza

600 mil do morza

23.04.2017
Czyta się kilka minut
Po tym, gdy ukryci pod naczepą tira przeprawili się przez Bałtyk, mówiła o nich cała Szwecja. Wcześniej nastoletni bracia Zielińscy, niezauważeni, przejechali całą Polskę Ludową.
Krzysztof i Adam Zielińscy w Szwecji, zima 1985 r. Fot. Archiwum Krzysztofa Zielińskiego
K

Kiedy wyszli spod kół, ogromny ze- gar nad terminalem promowym wskazywał jedenastą. Wokół nikogo, cichy wieczór.

Kierowca odszedł wcześniej. – Pewnie Polak, bo samochód był polski. Tylko tyle wiemy o człowieku, który nas przewiózł na Zachód – mówi Krzysztof Zieliński.

Adam Zieliński, starszy brat: – Baliśmy się, że ktoś zacznie do nas strzelać, przecież tak działo się w filmach. Rzuciliśmy się pędem w stronę miasta.

Zatrzymali się na plaży. Woda nie zmyła smarów, od których kleiły się ubrania, i przez następne godziny chodzili umorusani. Był to dla nich czas zdziwień: że nad chodnikami palą się wszystkie latarnie, na witrynach nie ma okratowań i nawet tabliczki z nazwami ulic są kolorowe.

– Pamiętam sklep rowerowy. Gdy chciałem popatrzeć z bliska, uderzyłem głową o szybę. Była tak czysta, że aż niewidoczna – wspomina Adam. – Zdziwiłem się: to szkło może...

12293

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]